sobota, 24 marca 2012

Matylda. Lalka szydełkowa z huśtawką.

Matylda. Lalka szydełkowa z huśtawką.
Witam Was Kochani bardzo radośnie w ten ciepły, miły dzionek.
 Postanowiłam się pochwalić jedną z moich ukończonych prac. Jest to lalka Matylda z huśtawką:) akurat zaczyna się wiosna więc będzie mogła się huśtać, mam nadzieję u miłych ludzi, bowiem wystawiłam ją już w galerii KuferArt.
Mój Kochany powiedział pierwszy raz na temat mojej pracy, czyli tej lali, że wygląda dziwnie i ma dziwne włosy. Jednak ja widocznie miałam taką wizję, że Matylda wygląda tak a nie inaczej. Sami zobaczcie i oceńcie:) krytykę też przyjmuję:)






Oj, modelka sobie poszła:)


Pozdrawiam ciepło Wszystkich i witam nowe osoby:)

poniedziałek, 19 marca 2012

Wiosna w mojej duszy gra..."Pierwiosnek" W. Broniewski

Wiosna w mojej duszy gra..."Pierwiosnek" W. Broniewski
Pierwiosnek

Jeszcze w polu tyle śniegu,
Jeszcze strumyk lodem ścięty,
A pierwiosnek już na brzegu
Wyrósł śliczny, uśmiechnięty:


Witaj, witaj, kwiatku biały,
Główkę jasną zwróć do słonka,
Już bociany przyleciały,
W niebie słychać śpiew skowronka.

Stare wierzby nachyliły
Miękkie bazie ponad kwiatkiem:
Gdzie jest wiosna? Powiedz, miły,
Czyś nie widział jej przypadkiem?
Lecz on, widać, milczeć wolał.


O czym myślał -któż to zgadnie?
Spojrzał w niebo, spojrzał w pola,
Szepnął cicho: -Jak tu ładnie…


Władysław Broniewski


Witam Wszystkich bardzo cieplutko, wczorajszą aurą, bo dziś już jest troszkę pochmurno, a nawet padał deszczyk. Bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa od Was, które są dla mnie niezwykle ważne.

Niedziela była przepiękna i wielkim grzechem by było pozostać w domu. Dlatego też wybraliśmy się do lasu a nawet zrobiliśmy z dziećmi mały piknik na kocu. Upiekliśmy kiełbaski i korzystaliśmy z uroków nadchodzącej wiosny. Ta pora roku jest moją ulubioną z uwagi na budzącą się do życia przyrodę. Piękny zapach, śpiew ptaków, ożywające bardzo powoli roślinki...
Wtedy również czuję jak moja psychika wraca do życia:) Zima zawsze mnie przygnębia więc staram się czerpać pełną piersią, z każdej wiosennej chwili:) Budzę się z zimowego snu i ładuję akumulatory.

Tak też było i tym razem. Przed wypoczynkiem na kocu wyruszyliśmy tradycyjnie na poszukiwanie dowodów przyjścia tej naszej wiosny;)
A oto i one:






Po spacerku rozsiedliśmy się na kocu i rozpoczęliśmy przygotowania do posiłku. Jula rozpoczęła zabawę w budowę osady:) oczywiście musiałam to uwiecznić, przecież to też rękodzieło:)

Zaczęło się od jednej chatki, następnie osada się trochę rozrosła:)


Wszystkie zdjęcia robiłam telefonem. Wyszły jak wyszły:{. Następnym razem muszę się lepiej przygotować:)
Byliśmy tam, aż zrobiło się szaro i zaczęło robić chłodno.
Oczywiście musiałam przywieźć coś do domu:)




No i zerwałam też troszkę bazi

Jeszcze się skuszę na pokazanie dwóch zdjęć (ponieważ się na nie natknęłam przypadkiem), które zrobiłam w zeszłym roku, przedstawiające nasze piękne lasy świętokrzyskie. Uwielbiam po nich spacerować. Widok tych drzew działa na mnie jak balsam.



Prawda, że piękne?
Pozdrawiam wszystkich, którzy u mnie goszczą i życzę miłych najbliższych dni, ja tymczasem idę do moich robótek:)

sobota, 17 marca 2012

Nowa szata:)

Ten sam blog w nowej odsłonie:) Znalazłam w końcu troszkę czasu, zebrałam się i poprawiłam to i owo. Teraz jest mi milej i przytulniej. Mam nadzieję, że nie tylko mnie:) Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie i pozdrawiam cieplutko, pa, pa:)

poniedziałek, 12 marca 2012

Nasze prace...decoupage.

Nasze prace...decoupage.
Witajcie Kochani, dawno mnie nie było ale mam dowody na to, że nie próżnowaliśmy:)

Najpierw ja osobiście spróbowałam wykonać decupageowe podkładki.

A oto efekty


Kiedy ja się z tym tak długo męczyłam, bo znawcom wiadomo jak długo to trwa...Jula zapragnęła stworzyć sobie coś podobnego. Swoją osobistą podkładkę pod szklankę. Wyszukała obrazek, który odpowiadał jej najbardziej i wzięła się do pracy. Oczywiście bez pomocy się nie obyło, ale uważam, że poradziła sobie doskonale:)


Po niej przyszła kolej na Adasia. Kiedy zobaczył jak wszyscy szaleją z podkładkami decu, to poszedł w nasze ślady i też przystąpił do działania.


Myślę, że oboje całkiem nieźle sobie poradzili:)

A ja spróbowałam jeszcze wykonać podkładkę z papierowej wikliny, czyli z gazety. A do tego wykonałam na niej ozdobę techniką decupage.


Wtedy wpadłyśmy na pomysł.
Ponieważ w niedzielę Jula wybierała się na urodziny do swojej koleżanki z klasy, postanowiłyśmy zrobić coś podobnego dla solenizantki.

Wzięłyśmy się wspólnie do pracy:) Prezent własnej roboty...ymm...takie lubimy najbardziej.

A oto i on:


Ciekawe jak Wam się podoba.
To co wykonałyśmy może służyć jako pamiątkowy obrazek lub podkładka pod kubek. Po drugiej stronie Julia sie podpisała i wpisała datę na karteczce, którą przykleiłyśmy tą samą techniką. Tak więc myślę, że dziewczynka na długo zapamięta swoją koleżankę:)

Chciałam jeszcze pokazać małą cząstkę Julci prac z ciastoliny. Spodobał mi się wąż i postanowiłam zrobić zdjęcie:)



Jeszcze zaprezentuję pomysł, który kiedyś nam zaświtał w głowach:) Mianowicie postanowiłyśmy zrobić z Julą z resztek drobiazgów, dzwonek wietrzny, a raczej wietrzną ozdobę. Związałyśmy dwa długie patyczki, jak widać na zdjęciach, po czym do sznureczków przywiązywałyśmy to, co nam wpadło w ręce, m.in: koraliki, fragmenty od kolczyków, części motylków, piórko...
W ten sposób powstała nam niemal, że z niczego taka oto ozdoba:



Oczywiście można wykorzystać różności na taką ozdobę:) Najważniejsze żeby dziecku się podobało i sprawiło przyjemność samodzielne tworzenie lub z pomocą bliskich. Julii bardzo się podobało, że robimy to razem a i efekt też ją zachwycił:)

Zbliżam się do końca:) tym, którzy dobrnęli tu razem ze mną serdecznie gratuluję i dziękuję za z odwiedziny:)

czwartek, 8 marca 2012

Być kobietą...

Być kobietą...
"Jak powiew wiosny, jak kwiat wielobarwny jak. . . jak wszystko co najpiękniejsze - taką jest kobieta. Henryk Jurand "



Coś dla ducha:)

Kamień mądrej kobiety

Pewna mądra kobieta podczas wędrówki po górach znalazła w strumieniu cenny kamień. Następnego dnia napotkała podróżnika, który był bardzo głodny. Mądra kobieta otworzyła tedy torbę i podzieliła się z nim swoim jedzeniem. Głodny człowiek dostrzegł drogocenny kamień w jej tobołku, zachwycił się nim, po czym zwrócił się do niej z prośbą, by mu go podarowała. Mądra kobieta zrobiła, jak prosił, bez chwili zwłoki.
Podróżnik odszedł, radując się swoim szczęściem. Wiedział, że dostanie za ten klejnot taką furę pieniędzy, że już do końca życia nie będzie musiał martwić się o swoją strawę.
Po kilku dniach powrócił wszakże w to samo miejsce w poszukiwaniu mądrej kobiety. Kiedy ją już odnalazł, zwrócił jej kamień i powiedział: "Dużo myślałem. Wiem, że ten klejnot jest bardzo wartościowy, ale oddaję ci go w nadziei, że podarujesz mi coś o wiele bardziej cennego. Jeśli możesz, ofiaruj mi tę rzecz, która pozwoliła ci dać mi ten kamień".

The Best of Bits & Pieces


Przedstawiony fragment pochodzi z książki: "Balsam dla duszy kobiety"



Wszystkim wspaniałym kobietom:) życzę cudownego i niezapomnianego dzisiejszego dnia u boku ukochanego, swojego... księcia:)

czwartek, 1 marca 2012

Puszek, okruszek, kłębuszek...

Puszek, okruszek, kłębuszek...
Witam Was bardzo ciepło i słonecznie, mimo, że słonka, przynajmniej tam gdzie mieszkam, nie widać:) Wczoraj był piękny, słoneczny o zapachu wiosny dzień...Aż się chciało żyć i myć okna:) co właśnie czyniłam z przyjemnością:) Szkoda, że tak nie pozostało na dłużej.

Dziś nie pokażę żadnej z moich prac, ponieważ dopiero powstają, jednak pokażę coś innego. Na pewno się spodoba miłośnikom zwierząt. Nie tak dawno umieściłam białego króliczka a teraz niestety okazało się, że królica nie przeżyła, część młodych też i zostały tylko te trzy bidulki. Ponieważ się martwiłam o ich przeżycie postanowiliśmy przynieść je do domu z królikarni i zaopiekować się nimi należycie.








Teraz mamy w domu niemal zoo. Dwa kotki, również uratowane. Ich mamusia, która często nas odwiedza, siedzi w gościach i broni się przed wynoszeniem jej za drzwi. Pies ukochany, o którym już wspominałam, no a do tego doszły nam te trzy sierotki...

(Planuję o uratowanych kotkach też kiedyś napisać:)
Mam nadzieję, że niedługo skończę swoje dziełko i będę je mogła zademonstrować.
Tymczasem gorąco Was pozdrawiam i życzę miluśkiego dzionka:)

Instagram

Copyright © 2014 Moje Pasje , Blogger