wtorek, 24 kwietnia 2012

Blackred - kot szydełkowy.

Blackred - kot szydełkowy.
Witam ciepło i dziękuję za wszystkie serdeczne komentarze pod moim małym wiosennym domkiem:) a do tego cieszę się, że się podobał.
Witam również nowe osóbki, które dołączyły do mnie.
Ponieważ nie mam zbyt wiele czasu na nowe robótki, a przygotowuję coś na wyzwanie "Kocie marzenia...", postanowiłam pokazać mojego archiwalnego ulubieńca.




I jeszcze w nieco innym wydaniu, bardziej na luzie:)







Poczyniłam go już jakiś czas temu, nawet od pewnego czasu jest do kupienia w galerii Wylęgarnia. Siedzi i czeka, aż go ktoś przygarnie:)

Lubię tego typu zabawki, ponieważ uważam, że rozwijają dziecięcą wyobraźnię. Dzięki długim, luźno opadającym kończynom kotek przy udziale dziecka może przybierać rozmaite pozy:) Zresztą kiedy sama byłam dzieckiem pamiętam, że sprawiało mi to wiele frajdy, jeśli maskotka miała takie możliwości jak ten powyższy Blackred:)

Dodam, że mierzy sobie około 40cm.

Pozdrawiam nadal bardzo ciepło:) i życzę wielu twórczych pomysłów:) bo z przyjemnością je później podziwiam podczas odwiedzin:):)

wtorek, 17 kwietnia 2012

Mój mały wiosenny domek...

Mój mały wiosenny domek...
...powstał. Zrobiłam go oczywiście metodą szydełkową:) Wydziergałam bezszwowo coś w rodzaju etui. Następnie umieściłam wewnątrz płytę HDF i zaszydełkowałam. Pozostało ozdobić. Co też uczyniłam. Nie wiem dlaczego, ale sprawiło mi to przyjemność:)
Domek, to obrazek wielkości 11/11 cm do zawieszenia na ścianie w dziecięcym pokoju. Chyba, że ktoś woli w innym miejscu:) O ile w ogóle...;)

A oto i on:
....................................................................




Pozdrawiam, życzę miłego wieczorku i dziękuję ślicznie za komentarze pod poprzednim postem:):):)

sobota, 14 kwietnia 2012

Czarny Gutek - kot nad koty:)

Czarny Gutek - kot nad koty:)

Witam Wszystkich bardzo serdecznie i dziękuję za miłe komentarze i wszystkie życzenia, które otrzymałam:)
A teraz przedstawiam Wam kocura, Czarnego Gutka, którego ostatnio stworzyłam:)







Kocur mierzy sobie około 19 cm. Cały został wykonany z wełny sznurkowej, a to oznacza, że bardzo ciężko się go robiło, niestety:) Ale jakoś powstał i ma się dobrze:):)


Po zimowej Wielkanocy wiosna powolutku do nas wraca, co mnie niezmiernie cieszy. Wypieliłam już nawet troszkę skalniaczki, posadziłam kilka roślinek. Kasztanowce i kwiatki na parapecie już kiełkują.





Kociczka się niespodzianie okociła:)




Pozdrawiam wszystkich bardzo, bardzo ciepło i życzę miłego weekendu.

sobota, 7 kwietnia 2012

Życzenia Wielkanocne.

Życzenia Wielkanocne.
Kolorowych jajeczek,
wacianych owieczek,
rozkicanych króliczków,
pyszności w koszyczku!
A przede wszystkim udanego
uciekania w dniu "wielkiego lania":):)


Życzę Wszystkim odwiedzającym mój zakątek, spokojnych, radosnych, twórczo spędzonych:) w gronie rodzinnym Świąt Wielkanocnych.



Jeszcze tak na szybko napiszę, że dziś od rana dekorowaliśmy z dziećmi pisanki. Niestety jakoś mamy mało czasu, z niczym się wyrobić nie możemy i było to wszystko robione dosłownie na wielkim biegu;)

I zdjęcia też robiłam na biegu:)
Oto moje jajo, które w wielkim pośpiechu zrobiłam siedząc tak z dziećmi i dotrzymując im towarzystwa:)



Poza tym dekorowałam gałązki wiszącymi cudeńkami i znalazłam taki oto maleńki, nieco sfatygowany koszyczek z jajem, królisiem i kwiatkami, który wykonałam w zeszłym roku.


Prócz tego maleńkie jajeczko:


I jeszcze takie dwa jajeczka, które robiłyśmy z Julą z koralików:)



Zdjęcia pozostawiają wiele do życzenia, ale trzeba było szybko do kościoła:)

Dziękuję pięknie za życzenia pod poprzednim postem i za miłe komentarze, które do tej pory od Was otrzymałam.

piątek, 6 kwietnia 2012

"Wielkanoc" M. Przewoźniak. Szydełkowe ozdoby wielkanocne.

"Wielkanoc" M. Przewoźniak. Szydełkowe ozdoby wielkanocne.

„Wielkanoc” –
M. Przewoźniak

Wśród pisanek i strojnych palemek,

wśród święconek w koszach wiklinowych

zmartwychwstanie Jezusa na ziemi

przypomina baranek cukrowy.

Nowe życie w przyrodzie nastaje,

czego jajko symbolem jest trwałym.

Jajkiem więc się dzielimy nawzajem,

bo tak każe obyczaj prastary.

A życzenia składamy najmilsze,

takie szczere i takie serdeczne.

Nie zapomnij ich złożyć najbliższym.

Niech uśmiechy zakwitną świąteczne.


Witam wszystkich bardzo serdecznie w tym przedświątecznym okresie. Witam również nowe osoby, które dołączyły niedawno i bardzo dziękuję za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło kiedy je znajduję pod postami:)

Ponieważ już tak blisko do Świąt i niewiele czasu zostało, a wiadomo,że trzeba się przygotować, więc postanowiłam jednak umieścić archiwalne zdjęcia prac z zeszłego roku. Jak już wspomniałam w jednym z poprzednich wpisów w tym roku nie udało mi się nic wykonać, co by miało jakiś związek z tematem świątecznym.

Na początek opiszę pewną historię, która ma związek z tym co zaraz pokażę.
Mianowicie w zeszłym roku przed Wielkanocą należało przynieść do przedszkola dekoracyjny świąteczny koszyczek. Wszystkie koszyczki miały zostać wystawione na sprzedaż, w kwocie 10 zł za sztukę, a za uzbierane pieniądze miały zostać zakupione zabawki do przedszkola. Ten szczytny cel bardzo mi się spodobał.
Postanowiłyśmy z Julą, że nasz koszyczek będzie nieco inny...Wykonałam go z papierowej wikliny. Następnie zrobiłam zajączka, którego już prezentowałam ale pokażę jeszcze raz, w celu przypomnienia.
Zajączek wyglądał tak:


z tego źródła czerpałam wzór:http://fascinata.blox.pl/tagi_b/52646/zajaczki.html?PageNumber=2.

Jeszcze wykonałam króliczka:

Umieściłyśmy te dwie rzeczy w koszyczku, do tego kurkę też wykonaną ręcznie, żeby nie było smutno kupne ozdobne jajeczka i sztuczne bazie. Niestety, a może i stety, biorąc pod uwagę jaki był finał tej historii, więcej nie udało mi się wykonać ręcznie. Po prostu nie było już czasu.

Koszyk wyglądał mniej więcej tak:


Jula zaniosła taki ozdobny koszyk do przedszkola. Okazało się, że wszystkie koszyki zostały wyeksponowane na stołach, nakrytych zielonym materiałem bardzo pięknie, tylko, że niemal w samych drzwiach wejściowych. A to oznaczało, że nikt tego nie pilnował. Więc historia naszego koszyka była taka, że na drugi bodajże dzień z mojego rękodzieła nie zostało nic. To znaczy został jedynie koszyk, bo inne rzeczy szydełkowe po prostu wyparowały. Było mi oczywiście bardzo przykro, a tym bardziej dziecku. No bo jak wytłumaczyć małej, że było a nie ma? Jednak z drugiej strony, chyba to co wykonałam się podobało, prawda? Skoro tak szybko zniknęło:)!

Szkoda tylko, że skoro było takie ładne to ktoś sobie nie kupił, tym bardziej, że cel był szczytny:)

No, więc historia opowiedziana. Tak to było w poprzednie święta:)

Później jeszcze zrobiłam drugiego króliczka, na pocieszenie:)





Wykonałam też pisankę. A zrobiłam to tak: smarowałam klejem wikolem i owijałam kordonkiem miejsce przy miejscu. Wyszło mi coś takiego. Zdjęcie mało wyraźne, ponieważ robione na szybko komórką. Ale widoczne.




Na zakończenie znów nasza wspólna praca. Znalazłam zdjęcie i postanowiłam pokazać. Tym razem wykonana na konkurs. Trzeba było wydrukować jajo z internetu razem z elementami ozdobnymi. Następnie je udekorować wg własnego pomysłu. Nasze wyglądało tak.


Kwiatki to odciski Julii paluszków:)


To już koniec pokazu:)

Dziękuję za uwagę wszystkim, którzy dotrwali i bardzo ciepło pozdrawiam. Dziękuję za każdy komentarz. Będzie mi miło, jak zwykle:)

czwartek, 5 kwietnia 2012

Post dedykuję eve-jank:) Weryfikacja obrazkowa.

Jakiś czas temu eve-jank prosiła, aby usunąć weryfikację obrazkową w komentarzach. Wcześniej jakoś nie miałam kiedy się za to zabrać. Jednak kiedy się w końcu za to wzięłam okazało się, że trwa to tylko kilka sekund:)
Zrobiłam to ponieważ stwierdziłam: STOP POCHŁANIACZOM CZASU:) Nasza blogowa koleżanka miała rację. Ja również kiedy odwiedzam Wasze blogi, co robię z ogromną przyjemnością, mam z tym problem. Wszystkie Wasze prace są tak piękne, że aż żal ich nie pochwalić:) jadnak kiedy pojawia się weryfikacja i muszę się wpatrywać w te zamazane literki, później się jeszcze do tego pomylić, cały proces zacząć od nowa, to mam wrażenie, że mój czas nieubłaganie ucieka:( Tym bardziej, że coraz częściej to nie jest już jedno słowo a DWA! Kto wie, może niedługo będą TRZY. Dlatego postanowiłam z tym skończyć. Jak się pojawią u mnie jakieś spamy, bo z tej przyczyny są te weryfikacje, to przecież zawsze mogę sobie to włączyć, prawda?

Tak więc gdyby ktoś chciał skorzystać to odsyłam do eve-jank


http://evejank.blogspot.com/2011/01/poncho-i-noworoczna-prośba-uwolnijcie.html
Pozdrawiam i zachęcam do komentowania - już bez obrazkowego:)

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Zakładka szydełkowa z koralikami.

Zakładka szydełkowa z koralikami.
Witam i od razu muszę stwierdzić, że już niemal na wszystkie blogi zawitała Wielkanoc. Jest to bardzo urocze i z przyjemnością wszystko oglądam a z jeszcze większą podziwiam:) U mnie niestety nie ma nic świątecznego, nic nie wykonałam:( z braku czasu oczywiście. Chęci mam sporo lecz brakuje mi dnia. Może jeszcze zdążę coś zrobić a jeśli nie to pokażę co robiłam w zeszłym roku. Też niewiele, ale jednak...

Dzisiaj będzie nowa zakładeczka do książki. No może nie taka nowa, bo jakiś czas temu ją zrobiłam:) Szydełkowa oczywiście:)



I jeszcze taki mały drobiazg, który wisi w pokoju Julii


Ta ozdoba posiada swoją krótką historię. Mianowicie kiedy ją rozpoczynałam miała być gumką do włosów ze swobodnie opadającymi kwiatami po bokach:) Oczyma wyobraźni widziałam efekt końcowy. Jednak kiedy ten efekt rzeczywiście zaczął się pojawiać okazało się, że włóczka jest zbyt ciasna i nic z tego nie będzie:) I tak oto zamiast gumki do włosów Jula otrzymała ozdobę na firankę:)

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i ciepło.
Dziękuję za wszystkie miłe komentarze jakie otrzymałam do tej pory.

Instagram

Copyright © 2014 Moje Pasje , Blogger