środa, 23 stycznia 2013

Węzeł salomona. Szal.

Węzeł salomona. Szal.
Postanowiłam jak widać dołączyć do wielbicieli węzłów salomona:} Dlaczego? Ponieważ wyszukałam przepis na takowy i po naprawdę ciężkich i mozolnych trudach według instrukcji doszłam w końcu do tego jak to się robi. Początki były ciężkie, nie wiedziałam o co chodzi, prułam, włóczka mi się plątała, ponieważ  była moherowa, robiłam od nowa...i tak dalej. W każdym razie gdy już opanowałam tę technikę, albo tak mi się wydaje:}, to zaczęło mi się to podobać. Bardzo szybko i fajnie się robi.
Podglądałam Wasze blogi i widziałam, że nie jedna z Was już coś tym sposobem dziergała. Ale gdyby ktoś jeszcze nie wiedział jak, to zachęcam do szukania w internecie filmików i opisów.  Ja niestety nie podam adresu strony z której korzystałam, bo po prostu nie pamiętam. 
Tym sposobem wykonałam taki oto szaliczek: 




Może tutaj tego nie widać
 ale owinięty na szyi naprawdę fajnie wygląda
 a do tego jest ciepły, mimo tych wszystkich dziur:}

No i jeszcze taki drobny poczęstunek:} Szyszki z masy krówkowej i ryżu preparowanego.
Przepis jest tutaj
Zrobiłam to tak na szybko, żeby przegryżć coś słodkiego na deser.  Wiem, rózni się od oryginału:} Nie wiem czy mi wyszło czy nie wyszło, ale było smaczne:}




Pozdrawiam odwiedzające mnie osoby:}
I dziękuję, że czasem zaglądacie. Cieszy mnie każda wizyta. Pa, pa...

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Miły czas...piękne miejsce...Licheń.

Miły czas...piękne miejsce...Licheń.
W ten weekend była piękna zimowa pogoda. Nasypało pełno śniegu i chwycił mróz, więc nie było chlapy, której bardzo nie lubię. Do tego nie wiało, więc było naprawdę bardzo przyjemnie. W sobotę postanowiliśmy z tego skorzystać i wybraliśmy się do sanktuarium w Licheniu.
Zwiedzanie jak się okazuje to moja kolejna pasja. Byłam zachwycona tym co zobaczyłam. Aczkolwiek ogarnęły mnie również mieszane uczucia. Chciałam się z Wami podzielić choć częścią tego co widziałam. Jednak mam świadomość, że zdjęcia nie oddają rzeczywistości w należyty sposób, dlatego zachęcam do zwiedzenia tego miejsca osobiście. A przynajmiej poczytania na ten temat w internecie. Ja znalazłam fragment informacji i umieszczam tutaj, aby przybliżyć choć trochę to miejsce, osobom, które nie miały okazji się z nim zapoznać:
Licheń - miejscowość, która rosnące zainteresowanie zawdzięcza największej świątyni w Polsce. W latach 1994-2004 na terenie Sanktuarium Maryjnego powstała Bazylika Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej o powierzchni 23 tyś. metrów kwadratowych, długości 139 metrów i wysokości 141,5 m. W dzwonnicy zawisł odlany we Włoszech niemalże 15-to tonowy dzwon (obecnie jest on największym w kraju).
W 2006 roku z kościoła parafialnego św. Doroty został przeniesiony do bazyliki Cudowny Obraz Matki Bożej Licheńskiej. W pobliżu świątyni wznosi się kamienna góra - Golgota. "Powstała po to, by pokazać prawdę o grzechu, odkupieniu, o zdradzie i miłości" - czytamy na stronie internetowej Licheńskiego Sanktuarium Maryjnego. Droga prowadząca na szczyt Golgoty to prawdziwy labirynt z grotami, kapliczkami i figurami.






Wnętrze Bazyliki:








Weszliśmy również na Golgotę i to jest właśnie widok z tej kamiennej góry.
Wzbudził we mnie ogromną radość i optymizm.



Okna Golgoty - bardzo mi się spodobały:}



Jedno ze zdjęć Golgoty:


Na koniec szopka


Mogłabym w nieskończoność dodawać te zdjęcia, bo narobiliśmy ich całe mnóstwo:} ale oczywiście to niemożliwe.
Jeśli choć trochę Was zachęciłam do odwiedzenia tego miejsca to bardzo się cieszę. Najlepiej jeśli każdy sam je odwiedzi i wyciągnie własne wnioski z tego co zobaczy.
My planujemy pojechać jeszcze raz wiosną lub latem kiedy zmieni się sceneria:}

Wyobrażam sobie, że wtedy będzie tam piękniej.

Poczyniłam ostatnio szaliczek ale już pokażę go następnym razem.
Pa, pa pozdrawiam serdecznie:}

wtorek, 8 stycznia 2013

Czerwone etui.

Czerwone etui.
Z Nowym Rokiem nowym krokiem:}
Witam wszystkich bardzo serdecznie w nowym roku:}
Dziękuję za życzenia.
 U mnie za oknem piękna zima:} Nasypało dużo śniegu, więc wszędzie ślicznie, biało się zrobiło:}Tymczasem ja postanowiłam pokazać Wam  ostatnio zrobione przeze mnie czerwone etui.
Etui oczywiście zostało wykonane szydełkiem z moherowej włóczki. W jednym z moich ulubionych kolorów, a więc czerwone.
                         
 Guzik tym razem postanowiłam zrobić
 z papierowej wikliny, którą następnie pomalowałam farbami
akrylowymi i polakierowałam, aby sie utrwalił.
Wszystko razem wygląda tak:

 



Pozdrawiam i żegnam się z Wami, do następnego razu:}
  

Instagram

Copyright © 2014 Moje Pasje , Blogger