sobota, 30 listopada 2013

Zaśnieżone choinki - Rozdanie!

Zaśnieżone choinki - Rozdanie!

Witajcie:) Jak już zauważyliście u mnie zrobił się sezon na choinki. 
Nagle zachciało mi się chcieć i wzięłam się do pracy:)
Zaczęły powstawać choineczki i okazało się, że to naprawdę wdzięczny temat i robię je z wielką przyjemnością.
Ponieważ zaczęła nas już otaczać aura świąt bardzo chciałam się choć troszkę tą aurą z Wami podzielić właśnie za pomocą tych oto zaśnieżonych choinek.






Tak więc jeśli tylko komuś się spodobały i miałby ochotę je mieć to bardzo proszę o napisanie o tym w komentarzu pod postem:):):)
oraz umieścić podlinkowany banerek u siebie na blogu.
Nic więcej nie trzeba robić:) będzie mi miło jeśli znajdą się chętne osoby a ja będę mogła w drodze "losowania" podzielić się zestawem tych trzech choinek :):)
Proszę tylko, aby była możliwość podania adresu do wysyłki w Polsce.

Choinki jeszcze stopniowo powstają i są różne, tak więc będę pokazywać w następnych postach co udało mi się wykonać:)

A tymczasem żegnam się z Wami cieplutko i pozdrawiam:)



niedziela, 24 listopada 2013

Jesienne, liściaste buciki niemowlęce:)

Jesienne, liściaste buciki niemowlęce:)
Witam Was cieplutko:)
Dzisiaj przybywam, aby pokazać kolejne miniaturkowe buciki:)
Tym razem jednak zainspirowałam się wyzwaniem Szuflady i wykonałam je właśnie z myślą o tym wyzwaniu.
Tematem wyzwania są LIŚCIE.
Szkoda mi, że na zdjęciu nie widać jak bardzo te butki są malutkie i delikatne. Okazuje się, że nie potrafię robić zdjęć w taki sposób, aby to uchwycić. 
Przyznam się, że aż tak maleńkich bucików jeszcze nie robiłam. To są moje pierwsze:) Podeszwa: 6,5 cm

Zobaczcie czy Wam się spodobają.







Jesienne, liściaste buciki niemowlęce zgłaszam do wyzwania Szuflady



Jeszcze chciałabym Was bardzo serdecznie zaprosić do zabawy w Świecie Artysty:):)


Pozdrawiam Was bardzo cieplutko, dziękuję, że jesteście i mnie odwiedzacie:)

Życzę wszystkiego dobrego:)

wtorek, 12 listopada 2013

Trampkowe buciki:)

Trampkowe buciki:)
Witajcie w tym słonecznym listopadowym dzionku:)
Nie wiem jak u Was ale u mnie pogoda jest wspaniała. Przyjemnie, słonecznie i w miarę ciepło:) 

Trampkowe buciki, ponieważ korzystałam z wzoru na trampki klik, ale wyglądają troszkę inaczej:)






Poczyniłam jeszcze jedne butki, nawet wcześniej niż te wyżej, ale jakoś nie mogę zrobić im zdjęć. Taki to dziwny kolor, że odbija i wszystko się zlewa. Jak będę miała więcej zapału i cierpliwości to może mi się w końcu uda je uwiecznić na zdjęciach:) a wtedy również je pokażę:)

Chcę się jeszcze pochwalić nagrodą, która do mnie dotarła już dawno i nawet zdążyłam już ją trochę poużywać:)

Brałam udział w zabawie zorganizowanej na blogu: W pustyni bez puszczy czyli Arabia Saudyjska oczami Polaka, na który serdecznie zapraszam:) Proponuję zajrzeć i się przekonać jakie to ciekawe miejsce:)
W zabawie wygrałam nagrodę niespodziankę. Tak więc nie wiedziałam co do mnie dotrze:)
A niespodzianką okazała się odżywka do włosów, którą mogę śmiało polecić:


Powiem szczerze, że byłam zaskoczona:) Jest to coś w rodzaju oleju, który nakłada się na wilgotne lub suche włosy bez spłukiwania. Można na całe włosy, na skórę głowy lub na same końcówki.
Ja używam tylko na końcówki. I właśnie na końcówki polecam. Moje długie włosy się puszą, końcówki mają tendencje do rozdwajania i łamania i powiem szczerze, że ten olej mi bardzo pomógł:) będę go z pewnością kupować. Włosy stają się gładkie i sprężyste. Jak dotąd nic lepszego dla moich włosów nie znalazłam.
I przysięgam, że nie piszę tego dlatego, że czuję się zobowiązana:) 
Po prostu tak bardzo mnie ten produkt zachwycił i tak bardzo mi przypasował, że chciałam się z Wami tym podzielić:) Być może jeszcze dla kogoś okaże się pomocny:) 

Tymczasem pozdrawiam Was cieplutko i życzę pięknej pogody:)
 Cieszę się, że jesteście:) a to, że mnie odwiedzacie jest jak balsam dla mojej duszy:)

czwartek, 7 listopada 2013

Cd. Nieuczciwość w sieci.

Przede wszystkim dziękuję wszystkim za komentarze pod ostatnim postem.
Jak widać po Waszych wpisach, niemal każdą osobę spotkało coś przykrego w sieci i wiele osób padło ofiarą oszustów. Przykro mi, że takie sytuacje mają miejsce, że ludzie mają taki tupet, bezczelność i brak wstydu. Coraz częściej widzę na blogach podobne wpisy. 
Cieszmy się jednak, że nie wszyscy są tacy i miejmy nadzieję, że tego typu posty choć w części pomogą ograniczyć takie występki. 
Uważam moje postąpienie wobec Angeliki za właściwe. Wnioskuję, że otrzymała lekcję. Przekonała się, że w sieci nie zawsze wszystko ujdzie "na sucho". Dowiedziała się, że jest strona do śledzenia przesyłek pocztowych, co utrudnia oszukiwanie. Dowiedziała się również, że to nie osoba, która coś wygrała ma się wstydzić ale organizator, który nie dotrzymał warunków regulaminu i wykazał się totalnym brakiem szacunku powinien uderzyć się w pierś. Uważam, że gdybym nie zareagowała tak jak to zrobiłam, dziewczyna byłaby w błędzie, że nic się nie stało. Mogłaby wkrótce zorganizować kolejny konkurs i skrzywdzić następną osobę. Mam taką nadzieję, że poprzez choćby taką edukację młodego człowieka, zapobiegłam temu.

Przykro mi i żal tylko z tego powodu, że otrzymałam od niej to czego nie oczekiwałam. 
Mianowicie w dniu usunięcia moich komentarzy, bloga, napisania mojego posta o nieuczciwości Angelika postanowiła wysłać mi tę książkę (dzień nadania znam ze str. śledzenia przesyłek). Książka dotarła następnego dnia. ( A przypomnę, że wcześniej pisała, że mama ją wysłała jakiś czas temu). Potwierdziła w ten sposób, że zwyczajnie mnie okłamała. Byłam szczerze zdumiona takim postępowaniem. Kompletnie jej nie rozumiem. Jedyne pocieszenie jest takie, że łudzę się, że coś do niej dotarło. Chyba tym gestem chciała to okazać. Choć nie mam pewności. Z drugiej strony, patrząc na tę brudną, poklejoną czymś (jedzeniem chyba) książkę widzę, że się nie postarała i przychodzi mi na myśl, że zrobiła to "na odczep" się.
Nie chciałam już tej nagrody, chciałam po prostu, tak jak napisała  w komentarzu Ewa J. usłyszeć zwykłe słowa: "przepraszam nawaliłam"
Szkoda jeszcze, że miła zabawa blogowa stała się przykrym doświadczeniem zarówno dla mnie jak i dla niej.

Co o tym sądzicie? Wam pozostawiam mój wpis do oceny, jeśli tylko zechcecie ją wyrazić.
Pozdrawiam ciepło.

poniedziałek, 4 listopada 2013

Nieuczciwość w sieci. Czy Wam się kiedyś coś podobnego przytrafiło? :/

Nieuczciwość w sieci. Czy Wam się kiedyś coś podobnego przytrafiło? :/
Witajcie. Dziś nietypowo. 


Po prostu uznałam, że to co w sieci - dotyczy jednak nas wszystkich, więc postanowiłam wszystkich powiadomić o czymś dziwnym co mi się przytrafiło.
Post dla cierpliwych, bo zamierzam się rozpisać po kolei co i jak.
Otóż jak wiecie uwielbiam książki, więc czasem biorę udział w konkursach, candy i innych tego typu zabawach, w których można wygrać książkę.
Jakiś czas temu wzięłam udział w konkursie na blogu http://szalone-marzenia.blogspot.com/ (link nie aktywny) i tak się złożyło, że udało mi się wygrać książkę.
Otrzymałam 22 września br. wiadomość e-mail od właścicielki bloga Angeliki, że wygrałam rozdawajkę i dziewczyna postara się, aby przesyłka dotarła do mnie jak najszybciej.
Oczywiście ucieszyłam się, podziękowałam i napisałam, że gdy tylko przesyłka dotrze dam znać.
Ponieważ paczka do mnie nie przyszła 14 października zdecydowałam się napisać do Angeliki, gdyż nie lubię takich sytuacji. 
Temat: Odp: Wygrałaś rozdawajkę! :)
Witam serdecznie:)
Postanowiłam napisać, ponieważ niepokoi mnie, że przesyłka jeszcze nie dotarła i nie wiem co się stało.
Będę czekała cierpliwie tylko chciałabym wiedzieć czy wszystko w porządku, czy zostanie wysłana, czy już jest wysłana, bo tak nie wiem co myśleć. Mieszkam w dość ustronnym miejscu:)
Pozdrawiam,
Anita

Otrzymałam taką odpowiedź:
Paczka została wysłana jakoś tak 1,5 tyg. temu prze moją mamę pocztą polską :/ Nie za bardzo co teraz z nią się dzieję. Myślałam, że już doszła. :/

Więc poprosiłam o sprawdzenie co dzieje się z paczką na stronie śledzenia przesyłek. Podałam link do strony, wyjaśniłam, że wystarczy wpisać numer paczki i już będziemy znały jej los.
Niestety po dziś dzień nie otrzymałam odpowiedzi.

Napisałam również na blogu, pod postem, że nie rozumiem co się stało i nie lubię niejasnych sytuacji więc proszę o wyjaśnienie.

Wiecie co, już nie chodzi o tę książkę.
Po prostu nie lubię, gdy ktoś mnie lekceważy. Wolałabym otrzymać przynajmniej jakąś odpowiedź wyjaśniającą.
Przecież tym sposobem można sobie całe mnóstwo konkursów organizować i nie wysyłać nagród a blog będzie kwitł. 
Nie spodobało mi się to, więc gdy zauważyłam aktywność na blogu ponownie umieściłam komentarz pod postem.
Tym razem post był pt. 

~ Długo nie było + 40 faktów o mnie c:

Więc dowiedziałam się do kogo należy, mianowicie do dziewczyny z trzeciej klasy gimnazjum. To mi nieco wyjaśniło sprawę. Jestem dorosłą osobą i nie brałabym udziału w zabawie, gdybym wiedziała, że blog prowadzi tak młoda dziewczyna. Ale jak widać trzeba być czujnym. Nie zawsze można wywnioskować z bloga wiek jego właścicielki.

Nie pisałabym o tym wszystkim, gdyby nie dzisiejsza sytuacja, która mnie zbulwersowała. 
Ponieważ miałam z boku w dalszym ciągu banerek od tej zabawy, postanowiłam z ciekawości zajrzeć na jej stronę, aby zobaczyć czy się jakoś odniosła do mojego komentarza.

I co się okazało?

Blog został zlikwidowany po moim komentarzu, aby zatrzeć ślady. Dlatego link jest już nieaktywny.
Udało mi się wejść w kopię bloga z pamięci podręcznej google i tam się okazało, że przed usunięciem bloga zostały usunięte komentarze!
Możliwe, że wywiązała się dyskusja pod postem związana z moją informacją i dziewczyna skasowała wszystko, następnie usunęła blog.

Jestem ciekawa waszej opinii. Dla mnie sytuacja jest przykra. Ja gdy byłam młoda zawsze byłam odpowiedzialna, uczciwa i mimo jej wieku trudno mi zrozumieć takie postępowanie.
Być może surowo Angelikę oceniam, jednak dla mnie to jest oszustwo, bo nawet jeśli coś się stało z tą książką, to wystarczyło napisać parę słów. Jeśli jest się na tyle dorosłym, aby prowadzić blog, to powinno się być na tyle dorosłym, aby brać odpowiedzialność za swoje postępowanie i umieć się zachować w danej sytuacji.
Jeszcze dodam, że zdecydowałam się na ten post, ponieważ jeśli chwalimy się nagrodami i pokazujemy miejsca, których właściciele są uczciwi, odpowiedzialni i zasługują na uznanie to czemu miałabym ukrywać całkowite przeciwieństwo tego.
Myślę, że niech będzie sprawiedliwie, według tego kto na co zasługuje.

Jestem również ciekawa, czy Wam się przytrafiło kiedyś coś podobnego?

No cóż musiałam dać upust moim myślom.
Pozdrawiam Was Kochani. 


Instagram

Copyright © 2014 Moje Pasje , Blogger