sobota, 22 lutego 2014

Kropla w morzu serc...i prezenciki...

Kropla w morzu serc...i prezenciki...
Witajcie:) Na początek pokażę zwiastun mojego kocyka. 
Jest to na razie kropelka w morzu ale ważne, że już zaczęłam:)
Do mety jeszcze daleko:)


 A teraz pora na chwalenie się:)
W poniedziałek miałam dużo szczęścia;)
Okazało się, że zostałam wylosowana w candy jednocześnie na dwóch blogach:)!
To dopiero się dziwowałam:)
Również nagrody do mnie dotarły tego samego dnia:)
Dlatego mogę się już pochwalić, co od razu czynię.

Pierwszą paczuszkę otrzymałam od Zosi z Galerii Zosi


Zosia zrobiła mi dodatkową niespodziankę w postaci ślicznego serduszka:)

A druga paczuszka przyszła od Basi z Pięciu pór roku


Basia zaskoczyła mnie i wzruszyła śliczną karteczką, której się nie spodziewałam:)

Paczuszka zawierała jeszcze cukiereczki, które na zdjęciu się nie pojawiły:)
A taki oto naszyjnik krył się w woreczku:


Śliczne prezenciki otrzymałam. Dziękuję Wam kochane kobietki jeszcze raz:)

A na koniec troszkę "słoneczka":


I małe sobotnie co nieco:)

Uwielbiam bitą śmietanę i banany w galaretce:)

Pozdrawiam Was cieplutko i życzę wszystkiego dobrego:) 
Miłej, pięknej, wiosennej niedzieli:)

wtorek, 18 lutego 2014

Sowa, zakładka do książki - czaszka i daleka podróż...

Sowa, zakładka do książki - czaszka i daleka podróż...
Witajcie:) Dzisiaj przedstawię sowę, którą zrobiłam dla Wiktorii, mojej siostrzenicy. Może pamiętacie. Urodziła się w zeszłym roku w kwietniu i mieszka w Słupsku. Akurat tak się złożyło, że w ten weekend miałam wyjazd do Słupska, a że lubię zrobić dla kogoś coś samodzielnie, to powstała taka właśnie sówka.





Wiktoria ma starszą siostrę Julię. Julia ma prawie 14 lat i właśnie przechodzi okres wielbienia czaszek:)
Dlatego chciałam zrobić dla niej taką właśnie zakładkę.
Ale teraz UWAGA! Zakładka mi się nie udała. 
Sami zobaczycie. Nawet się zastanawiałam czy mam ją w ogóle zabrać:) ale mój facet powiedział, że pewnie. Jemu się podobała, więc wzięłam ją ze sobą. Powędrowała wraz z książką "Tokio Hotel"
No, było trochę śmiechu, gdy rodzina zobaczyła moje dzieło:) ale ostatecznie się spodobało:)
Doszłam do wniosku, że i te nieidealne rzeczy mają swój urok, a nawet jeśli są koślawe a przez to zabawne, to tym lepiej. Często przecież dzieci kochają te najbrzydsze zabawki, maskotki, przytulanki:)

A teraz zobaczcie jakie paskudztwo poczyniłam:):


 Krytyka mile widziana:):)



Mimo, że wyjazd był tylko dwudniowy i najważniejsze było, że po raz pierwszy zobaczyłam Wiktorię, to udało nam się nawet zdążyć na spacerek do Ustki nad morze:




A to już ja:) Muszę Wam powiedzieć, że bagaż, który miałam ze sobą dawał mi się mocno we znaki i był nie lada obciążeniem:) Ale już niedługo...:)
Jeszcze 9 tygodni mi zostało.


No i oczywiście strasznie wiało, dlatego jestem aż tak opatulona:)


To był mój duży sukces znieść tak daleką dwudniową podróż w obie strony. Ale za to wczoraj musiałam się porządnie odmęczyć:) Musiałam dużo pospać i poleżeć.

Dziękuję, że mnie odwiedziliście, może poczytaliście i napisaliście do mnie pod postem:)
To dla mnie wielka radość przeczytać co myślicie i poznać Wasze zdanie:)
Pozdrawiam cieplutko i słonecznie:)

niedziela, 9 lutego 2014

Ażurowy komplet niemowlęcy - czapka i szalik.

Ażurowy komplet niemowlęcy - czapka i szalik.
Hej:) Czy u Was dzisiaj również taka piękna, słoneczna wiosna?
Gdy patrzę na taką pogodę mój optymizm powoli wraca:)
Zwłaszcza, że dłużej jest widno:)
Dzisiaj mam do pokazania maleńki, delikatny komplecik.
Składa się z ażurowej czapeczki i szaliczka.







A ku wiośnie moje piękne styczniowe tulipanki:


Styczniowe, ponieważ je wtedy otrzymałam. Prawda, że piękne?
Ach byle do wiosny:)
Pozdrawiam Was już wiosennie i cieplutko. Zaczynam dziś dziergać kocyk:)


wtorek, 4 lutego 2014

Trochę wspomnień podróżniczych - Toruń.

Trochę wspomnień podróżniczych - Toruń.

Witam Was bardzo wiosennie, bo dziś u mnie naprawdę piękna pogoda, dużo słoneczka i aż chce się żyć i coś robić:)
A ja mam ochotę troszkę powspominać jak to było w Toruniu, jednym z najstarszych miast....
Myślę, że do zwiedzania nie muszę nikogo przekonywać. Jedynie pokażę co widziałam:)
Pomnik Mikołaja Kopernika z 1853r przed ratuszem na Rynku Staromiejskim.
Piękne uliczki.
Koniec Świata jak widzicie i tam byłam:)

Średniowieczna Krzywa Wieża, którą warto zobaczyć.
 Próbowałam stanąć równo pod ścianą jednak niestety nie udało mi się z powodu utraty równowagi.
Niektórym się udawało:)

Tutaj wyraźnie widać jak bardzo jest krzywa.

Spacerując uliczkami natrafiłam na niesamowicie magiczne miejsce umieszczone między kamienicami.
Całkowicie zabudowane. Bez wejścia z zewnątrz.Wygląda na urządzone w przestrzeni podwórkowej.

Właściwie to do końca nie zgłębiłam tematu tego miejsca.
Wygląda mi na restaurację, herbaciarnię, kawiarnię...można się tam dostać prawdopodobnie od wewnątrz.
(Ja zrobiłam zdjęcia przekładając rękę przez kratę:)
Naprawdę mnie oczarowało:) Jestem ciekawa co o nim myślicie.

A to właśnie chyba tędy się wchodzi.

 Dom Kopernika

Śliczne żabki.



Teatr Baj Pomorski. Zachwyciła mnie forma tego teatru.















No i oczywiście na pamiątkę: TORUŃSKI PIERNIK


Kto ze mną dotarł aż tutaj jest bardzo dzielny:) i może jeszcze zobaczyć zwiastun:


Tak, właśnie kupiłam powyższe włóczki z zamiarem zrobienia kocyka niemowlęcego.
Pokoik Jagódki ma zostać urządzony w kolorach fiolet i biel. Dlatego wybrałam takie kolorki na kocyk.
Także przede mną sporo pracy a malutko czasu:)
Dziękuję Wam, że jesteście, piszecie do mnie komentarze...to bardzo miłe i uwielbiam je czytać.
Pozdrawiam Was cieplutko i życzę dużo słoneczka:)

Instagram

Copyright © 2014 Moje Pasje , Blogger