niedziela, 26 kwietnia 2015

Hello Kitty ciut inaczej.

Hello Kitty ciut inaczej.
 
Witajcie:) To właśnie mój ostatni projekt. Mała Wiktoria bardzo lubi tego kotka, a ja postanowiłam zrobić jej niespodziankę. Jednak chciałam żeby się troszkę różnił i wyposażyłam go w smoczek.
Sama zrobiłam odręcznie wykrój a elementy "twarzy" namalowałam cienkopisem.
Sukienkę również sobie wymyśliłam sama, a stworzenie jej było dla mnie najtrudniejsze. Jakoś sobie poradziłam i nawet można ją zdejmować:)  Ręce i nogi przyszyłam przy udziale guzików i są oczywiście ruchome. Na koniec przykleiłam wspomniany smoczek.
Jego kolor jest przekłamany na zdjęciu, ponieważ w rzeczywistości to ciemny różowy, taki pasujący do sukienki i kokardki.




 
Hello Kitty ma 48 cm, także jest spora. Pasują na nią ubranka z mojej Jagody:)
Jak Wam się podoba?
Kotka Hello Kitty zgłaszam do kociej zabawy tutaj
A jeśli macie ochotę na więcej o mnie i moich zainteresowaniach, to zapraszam tutaj do cyklu: "Mama z pasją". Będzie mi miło:)
Pozdrawiam Was ciepło, wiosennie i życzę wszystkiego miłego:)

wtorek, 21 kwietnia 2015

Kosz wiklinowy - efekt uboczny:) oraz "Zaklinacz czasu" - cytaty.

Kosz wiklinowy - efekt uboczny:) oraz "Zaklinacz czasu" - cytaty.
Witajcie:) Gdy robiłam ostatni kosz opowiadałam jak trudno mi szło i z czym miałam problemy. Najbardziej z tym, że moja plecionka schodziła do środka. W pewnym momencie, gdy był już dosyć duży zdenerwowałam się i go zostawiłam a zaczęłam drugi, który już pokazywałam. Tamten zaś odstał swoje i okazało się, że żal mi wyrzucić, więc część zwężającą rozplotłam a to co było proste zostawiłam i na tej wysokości go zakończyłam. Następnie dorobiłam przykrywkę, pomalowałam lakierobejcą i jest. Służy mi na kłębki, bo dokładnie taki był mi potrzebny.
Co o nim myślicie?


:) Jagódka od razu go testowała:) Śmieszy mnie to ujęcie, bo kojarzy mi się z Kubusiem Puchatkiem:)

Ostatnia książka, którą przeczytałam to "Zaklinacz czasu".

 Czyta się bardzo szybko i przyjemnie - rozdziały krótkie, jednak skłaniające do refleksji i zwolnienia tempa.
Zanotowałam sobie cytaty godne zainteresowania. Często tak robię:) Może i Wam się spodobają.

"Nigdy nie jest za późno ani za wcześnie.
Jest dokładnie wtedy kiedy trzeba".

"Tego co zrobiliście do tej pory nie da się cofnąć.
To co zrobicie potem jeszcze nie zostało zapisane" 

Mitch Albom

Lubię takie książki, które po przeczytaniu nie pozostają bez echa. Takie, które zostawiają coś w duszy i takie, o których myślę jeszcze długo. Nawet kilka dni.  A zanim wezmę kolejną czekam aż mi myśli na temat poprzedniej wybrzmią w głowie do końca. Ta książka właśnie do takich należy. Cieszę się, że miałam przyjemność ją przeczytać. Skłoniła mnie do tego recenzja na jednym z blogów. Nie pamiętam w tej chwili, u kogo to było. 
Teraz czytam bajki:))Takie dla dorosłych. Można powiedzieć terapeutyczne:)
"Pozwól, że Ci opowiem...bajki, które nauczyły mnie jak żyć" Jorge Bucay.
Również, warto przeczytać.
Dziękuję Wam, że jesteście i za każde Wasze słowo...za kontakt:) Pozdrawiam cieplutko:)

niedziela, 12 kwietnia 2015

Trampki niemowlęce wykonane szydełkiem.

Trampki niemowlęce wykonane szydełkiem.
Witajcie Kochani:) Przede wszystkim bardzo, bardzo mocno dziękuję za życzenia świąteczne. Niezmiernie mi miło, że o mnie pamiętałyście:) Mam nadzieję, że spokojnie spędziłyście ten czas i z weną powróciłyście do Waszych robótek:)
Ja co nieco sobie dłubię ale ani chęci, ani zapału nie mam, niestety.
Cieszę się jednak, że choć ciepło do nas wróciło i słoneczko grzeje.
Wczoraj nawet troszkę popracowałam w ogrodzie. Na raty co prawda, bo Jagoda spała trzy razy po kilka minut ale zawsze to już coś:)
A dziś mam do pokazania buciki - trampki, które jakiś czas temu zrobiłam.
Należą do tych większych, tzn. mają aż 13 cm!
Jak na buciki niemowlęce to dużo. Na Jagodę są za duże ( w maju roczek).
 
 
 

Przyznaje, że trudno było je sfotografować a także utrzymać fason, właśnie dlatego, że są większe.
Ale czy mogą być? Sami osądźcie.
Jakiś pesymizm dziś przeze mnie przemawia:(

A taka królewna nas wczoraj odwiedziła:
 Ach, piękna była. W słońcu błyszczała się złoto. Nic tylko koronę jej wcisnąć na głowę;)
 A na koniec moje słoneczne bratki:
Jak ja kocham kwiaty...
Pozdrawiam Was bratkowo;), cieplutko i słonecznie...

środa, 1 kwietnia 2015

Nowa żyrafka.

Nowa żyrafka.
Witajcie Kochani:)
Tym razem nowa żyrafka zrobiona dla Jagódki. Przypomnę, że poprzednią zabrała Wiktoria:) klik a ponieważ bardzo mi się podobała obiecałam sobie, że zrobię taką podobną Jagodzie:)
No i jest:
 
Nóżki ma ruchome tym razem. No i inaczej przyszyte. 
Zależało mi też na tym, żeby była ciepła i energetyczna dlatego wybrałam właśnie ten materiał.  
Nie ma, co prawda buta na szyi:) ale jest (chyba) równie sympatyczna:) tak sądzę;)
A Wy co sądzicie?
Powiem Wam, że u mnie zima wczoraj była, brrrr.
Straszna śnieżyca, zawierucha i zimno.
A dziś czasem deszcz a czasem słońce, grad i wiatr. 
Już się łudziłam, że będzie tak pięknie jak było....
A tu znów chłody nastały, niestety.
A więc póki co, żegnam Was i ocieplam moimi tulipankami:))))

Instagram

Copyright © 2014 Moje Pasje , Blogger