sobota, 16 stycznia 2016

Moje cotton balls:) oraz abażur ze sznurka:)

Witajcie:) dziękuję za wszelkie porady i wsparcie w ostatnim poście. Mój blog nieco zamarł ale to dlatego, że cały czas zmagałam się z odzyskiwaniem zdjęć a także straciłam zapał do tworzenia i pisania. Wyszło mi to po części na dobre, bo chociaż nadrobiłam czytanie:) a przecież i to uwielbiam. Co do odzyskiwania zdjęć miałam dwa pomysły, które postanowiłam zrealizować. Po pierwsze pobrałam program do odzyskiwania zdjęć usuniętych z aparatu fotograficznego, które przenosiłam na komputer. Program się sprawdził, jednak nie odzyskałam wszystkich zdjęć a jedynie część. Nie wszystkie się pokazały i nie wszystkie się otworzyły. Mimo to, troszkę się ucieszyłam i wstąpiła we mnie nadzieja, że w ten sposób postąpię również ze starym dyskiem. Nie tym, który mi upadł tylko z tym wcześniejszym, który został sformatowany po skopiowaniu na nowszy. No i tutaj już się nie powiodło. Nie mam pojęcia dlaczego ale program nie odzyskał z tego dysku nic. Nawet jednego zdjęcia:( Próbowałam przez cały dzień, na różne sposoby. Także nadal jestem podłamana, bo co jakiś czas przypomina mi się co jeszcze wśród straconych zdjęć było:/
...

Pokażę dzisiaj moje własne, nareszcie zrobione cotton balls. Od dawna bardzo mi się podobały, podziwiałam w sklepach internetowych, ale wiadomo cena odstraszała. Podziwiałam jeszcze mocniej na blogach, robione własnoręcznie, cieszące oczy. No i w końcu się zebrałam przed świętami i zrobiłam. Nie było łatwo. Największym problemem były baloniki. Przybierały różne kształty, wychodziły mi przez to nierówne kule. Ile się namęczyłam to tylko ja wiem. Było nawet tak, że odwracałam cały proces. Twarde już, wysuszone kule wkładałam pod wodę i odwijałam kordonek. Aj, było przy tym pracy.
Ale, gdy już je zawiesiłam, zaświeciłam byłam zachwycona efektem. Zdjęcia nie oddają rzeczywistego wyglądu. Na żywo wyglądają bardzo przytulnie i według mnie efektownie. Na noc ich nie wyłączam. Jest niesamowicie delikatne, miłe, nastrojowe światełko:)
Zdjęcia trudno wykonać w taki sposób żeby oddały rzeczywistość. A ja nie posiadam aż takich umiejętności, tak więc pokazuję takie jakie mam:/
    
 Przy okazji możecie zobaczyć abażur do lampy, który zrobiłam z grubego sznurka. Jak Wam się podoba?


 
 
 
Bardzo lubię otaczać się światełkami, dlatego nie wystarczyły mi jedne cotton balls. A że nie zdążyłam zrobić sobie drugiego kompletu, zwłaszcza, że miał być na 20 kul, doświetlam się również tymi zakupionymi w Biedronce, pokazanymi na poniższym zdjęciu. Kto kupował ten wie, że warto było kupić. Uważam, że są dość dobrej jakości, mają przystępną cenę i dają bardzo ładne światło.
A taki słodziaczek dotarł do nas zaraz po świętach:
Jest malutki, milutki w dotyku i przesłodki:) Na żywo jeszcze piękniejszy, a jego mordka wręcz rozczula:) Zagościł u nas jako nagroda w Rozdaniu.
To nie byle jaki miś, to jedna z maskotek Bukowski Design ze Szwecji a nazywa się Pierre:))
Bardzo się cieszymy zrazem z Jagódką i dziękujemy:)) Ona tak kocha wszelkie przytulaski, ściska je, całuje. Kolejny miś do kochania to dla niej wielka radość:))
To dziś na tyle. Pozdrawiam Was bardzo mocno i cieplutko:) Do mnie w końcu troszkę zimy dotarło i mamy nawet zaliczony pierwszy śnieg Jagódki i lepienie bałwana:)))


49 komentarzy:

  1. Jak ja podziwiam wszystkie ręcznie robione cotton balls :) Twoje bardzo mi się podobają i są takie równo okrąglutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Namęczyłaś się, ale są perfekcyjne!!! Też mnie kusi żeby zrobić, ale właśnie te balony trochę mnie zniechęcaja:) Co do utraconych zdjęć to łączę się z Tobą w bólu, bo ja też mam ten problem, a na dysku są zdjęcia z pierwszego roku córeczki:((( boli jak nie wiem ale składam pieniążki na odzyskanie! Pozdrawima!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie je zrobiłaś! Też podziwiałam je na blogach i kto wie, może na następne święta i ja się na nie skuszę;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam, kule wyszły fantastycznie. Sama mam chęć ale przeraża mnie ten ogrom pracy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kule wyglądają super! z pewnością tworzą magiczny nastrój

    OdpowiedzUsuń
  6. Dls mnie najpiękniejszy to ten abażur ze sznurka no cudo- bo te kulki już się chyba opatrzyły

    OdpowiedzUsuń
  7. Kule są fantastyczne; uwielbiam refleksy świetlne wokół... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zrobiłam sobie kiedyś jedną dużą lampę - abażur. Muszę pomyśleć o wykonaniu takich cotton balls ale to pewnie za jakiś czas :) Świetne światło daje - efekt.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kulki wyszły Ci świetnie. Moje bardzo się podobają synkowi i teraz muszą się świecić od rana do wieczora;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak było ze światełkami na choince:)

      Usuń
  10. Piękne abażurki Kochana ! Przykro mi z powodu, że z dysku już nie mogłaś odratować zdjęć :( Och niestety znam ten ból kiedy traci się wszystko co się miało na komputerze. Dało mi to jedak nauczkę, że wszystkie ważne zdjecia wrzucam w wirtualny dysk :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne abażurki, ale najważniejsze, że wykonane własnoręcznie:):):)

    OdpowiedzUsuń
  12. też kupiłam dwa komplety Biedronkowych cotton balls - niebieskie i szare i jestem z nich bardzo zadowolona :)
    Zapraszam do mnie,
    Karolina z Likemywholefashion

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny abażur Anitko zrobiłaś :) Cottonki uwielbiam, Twoje również bardzo fajne. Bardzo fajny pomysł miałaś z podwieszeniem ich do lampy, powstała piękna świetlna instalacja.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kule wyglądają świetnie, a miś uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne abażurki !! Już to kiedyś napisałam a teraz powtórzę, masz genialne pomysły !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale Ty zdolna jesteś kobietka:)Kule super,też się przymierzam:)Serdecznie Cię pozdrawiam Anitko!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Za każdym razem gdy widzę takie świetlne kule, mam też ochotę sobie takie zrobić. I kiedyś na pewno zrobię. Twoje bardzo mi się podobają, wykonałaś niesamowitą pracę, ale efekt wynagradza wszelki trud:-)
    Szkoda tych zdjęć... Trzymam kciuki, by jakiś program w końcu zaskoczył i odzyskał.

    OdpowiedzUsuń
  18. Podziwiam i podziwiam, piękne... też mi się marzą takie cotton balls ;) Kiedyś może uda mi się stworzyć :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Prześlicznie wyszły i dają cudowne światło :) Zdolniacha z Ciebie :)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudne kule zrobiłaś, efekt jest niesamowity. Warto było się potrudzić :)).

    OdpowiedzUsuń
  21. Kule są super, ale abażur musi dawać naprawdę niesamowity efekt :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kule wyglądają rewelacyjnie, gratuluję. Na uznanie zasługuje także Twoja cierpliwość. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękna, prawdziwie profesjonalna robota - musiałaś się nieźle napracować przy tym :-) Utraconych zdjęć nie zazdroszczę.. ale nie trać zapału. Działaj dalej, bo dobrze Ci idzie :-) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Podziwiam cierpliwość. Pieknie wyszły. Ja póki co , nie zdecydowałam się na taki krok. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetnie sobie poradziłaś Anitko - wygląda to bardzo efektownie.
    Przesyłam cieplutkie pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękny efekt, wyszły takie okrąglutkie. Ja też już jakiś czas temu zgromadziłam wszystkie rzeczy potrzebne do wykonania własnych cotton balls, więc najwyższy czas zabrać się za robotę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj, mam nadzieję, ze mimo wszystko uda Ci się odzyskać zdjęcia :).

    Kule wyszły Ci super i mają nawet kształt jak kupne :).
    Anitko zrobiłaś zdjęcia, które w pełni oddają jakie są cudne i jakie dają światło :).

    Abażur też super :).

    Gratuluję wygranej. Misiek jest fajniutki :).

    OdpowiedzUsuń
  28. Kule bombowe!!! A ceny w pasmanteriach często i mnie odstraszają ;) Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam je, są świetne!:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne i abażur doskonały - podziwiam ręczne robótki. Misiek też słodziak - gratuluję wygranej! :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetny efekt , najbardziej nastrojowo wyglądają wieczorem , pięknie otulają mieszkanie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękne kule.Super efekt światła. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo lubię światło z takich kul i także mam je u siebie. A jeden sznur wisi sobie nawet cały rok:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Piękne kule zrobiłaś :) mam nadzieję, że jeszcze jakieś zdjęcia odzyskasz... warto jednak co jakiś czas wywoływać te, na których najbardziej nam zależy... Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  35. Kapitalny abażur i kule :) Dobrze, że udało Ci się odzyskać choć część zdjęć

    OdpowiedzUsuń
  36. Śliczne są! :) Uwielbiam cotton balls:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękne :) Jak dla mnie o wiele urokliwsze niż te kupne, mają to coś :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ślicznie się prezentują. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Niezmiernie mi miło, że znalazłeś czas na odwiedziny i pozostawienie komentarza. Dziękuję:)

Instagram

Copyright © 2014 Moje Pasje , Blogger