środa, 26 listopada 2014

Co u mnie? Chodząca Jagoda, łączę kocyk i dostaję prezenty:)

Co u mnie? Chodząca Jagoda, łączę kocyk i dostaję prezenty:)
Witajcie:) Nawet nie wiecie jak mi miło, że kozaczki tak bardzo się podobały i tyle miłych słów do mnie napisaliście. Naprawdę jestem wdzięczna za każde Wasze słowo pod postem:) Dziękuję:)

Na początek pokażę kocyk. Nie jest jeszcze skończony ale już (powinnam napisać - dopiero:) łączę go w jedną całość.
Szczerze mówiąc to już widzę, że od spodu mi się nie podoba  i rozważam przyszycie materiału. Zobaczę jeszcze jak to będzie i niebawem pokaże co mi wyszło.
Muszę się już naprawdę pospieszyć bo mi Jagoda z niego wyrośnie nim go skończę:)




Powiem Wam, że moja córeczka zwariowała:)
Skończyła sześć miesięcy i zaczęła stawać na nogi. Właściwie ze wszystkim od początku była do przodu ale aż takiego postępu się nie spodziewałam. W tej chwili ma 6 miesięcy i 3 tygodnie i chodzi mi przy meblach:0
Z jednej strony to jestem z niej dumna, że jest taka silna i uparta a przy tym tak świetnie sobie radzi. Ale z drugiej to się zastanawiam czy jej nóżki to wytrzymają? Czy później nie będą krzywe?
Niby jest leciutka bo nawet 7 kg nie waży, wiec skoro robi to sama to może znaczy, że jest gotowa?

A druga sprawa jest taka, że nie mogę jej zostawiać samej ani na moment. Bo mimo, że stoi i chodzi coraz pewniej to upadki też się jeszcze zdarzają, więc muszę być ciągle przy niej. A to jak wiadomo uniemożliwia mi robienie innych rzeczy.
A usypianie? Jest kompletnie utrudnione. Trwa od godziny do dwóch. A to dlatego, że ja ją kładę a ona wstaje i tak w koło. Także przez cały czas usypiania schylam się cierpliwie nad łóżeczkiem i walczę z nią aż się zmęczy i uśnie. Ale jest tak uparta, że nawet jak już jej się oczy zamykają i jest padnięta to i tak jeszcze mi wstaje. 
Także walka do upadłego:):) dosłownie:)
Ciekawe jak długo to potrwa bo jestem tym wykończona. 
Jednak postępuję tak konsekwentnie każdego wieczoru z nadzieją, że któregoś razu, gdy ją położę to ona spokojnie poleży i zaśnie:)

A jak było z Waszymi pociechami? Może macie podobne doświadczenia albo jesteście podobnie zmęczone?
Z przyjemnością poczytam i poczuję się lepiej:):)

A na zakończenie chwalę się moimi wygranymi w zabawach:

Książkę wygrałam na blogu Żyć nadal z pasją.
Zapraszam serdecznie wielbicieli książek:)

oraz
cudowną, pięknie, idealnie wykonaną szkatułkę na blogu: Foto Robótki.
Szkatułką się zachwyciłam.
Kolorystycznie pasuje do pokoju Jagódki i tam też ją postawiłam.

Bardzo mnie cieszą powyższe podarki i jeszcze raz ślicznie za nie dziękuję:)

To dziś na tyle:) Jagoda się budzi:) 
Pozdrawiam Was cieplutko i do następnego razu, pa.

środa, 12 listopada 2014

Kozaki niemowlęce wykonane szydełkiem.

Kozaki niemowlęce wykonane szydełkiem.
Miło mi Was powitać ponownie:) 
Sporo ostatnio u mnie się dzieje i też sporo robię. Ale to co robiłam i robię będę musiała pokazywać po kolei bo po prostu nie nadążam.
A więc najpierw te oto kozaczki.
 Napisała do mnie pani na fb z zapytaniem czy wykonam takie kozaki jak niżej podsyłając ich zdjęcie. Niestety nie miałam pojęcia jak się coś takiego robi, nie miałam wzoru. Ale ponieważ lubię wyzwania postanowiłam, że spróbuję zrobić patrząc jedynie na fotografię.
Po wykonaniu jednego bucika wysłałam zdjęcie do akceptacji i okazało się, że o takie właśnie chodziło. Co za ulga:)

  Jeśli chodzi o podeszwę wprowadziłam zmianę.
Na podesłanej mi fotografii między jedną a drugą warstwę była włożona tektura.
Ja postanowiłam umieścić w tym miejscu filc. Dzięki temu można butki delikatnie przeprać jeśli zajdzie potrzeba. 
Wyglądało to jak poniżej:

I co sądzicie?
Butki powędrowały do pani i wyglądało na to, że się spodobały:}
A to najważniejsze.
..............................................................

A tutaj już kociczka, o której wspominałam w tym poście .
Wygląda na to, że zaczyna lokować się u nas na dłużej:)


Dziękuję za wszystkie komentarze i pozdrawiam cieplutko:)

Instagram

Copyright © 2014 Moje Pasje , Blogger