wtorek, 22 września 2015

Miś, a może jednak niedźwiedż - african flowers.

Witajcie:) Mam nadzieję, że Was zaskoczę... rozmiarem:) ! A dlaczego? Bo sama siebie zaskoczyłam:) Podobają mi się zabawki wykonane z elementów african flowers i już od dawna chciałam coś takiego sklecić tylko nie wiedziałam jak się to wszystko później łączy, aby COŚ przypominało:) Aż natrafiłam na wzór, w którym wszystko było świetnie objaśnione. Miałam dwa misie do wyboru, duży i mały. Ja oczywiście postanowiłam wykonać dużego misia. No i właśnie dopiero wraz z postępem zszywania elementów zdałam sobie sprawę jak wielkiego miśka robię:O
Kurczę, pomyślałam, przecież on będzie większy od Jagody!!! ( Dla przypomnienia Jagoda ma skończone 16 miesięcy) Nie uporadzi go!!! No trudno, dokończyłam tego w rezultacie niedźwiedzia i okazało się, że ma 100 cm:)) Jeszcze nigdy takiego kolosa nie zrobiłam:))
I co się okazało? Zabawka/przytulanka idealna dla niej:) jeszcze gdy miś posiadał sam tułów z nogami moja córcia już go nosiła ciągnąc nogi po podłodze i przytulała z zapałem:)) Ale się uśmiałam:) Naprawdę zabawnie to wyglądało. Wcale jej nie przeszkadzało, że przytulanka nie ma głowy:) To mnie zmotywowało do ukończenia "dzieła". Gdy poszła spać zmobilizowałam się i gotowy miś czekał na nią aż wstanie. Jak tylko wbiegła do pokoju to rzuciła się do niego z radością. Zaczęła go ściskać, przytulać, dawać mu buziaczki aż zrobiło mi się niezmiernie miło, że jej się spodobał mimo wielkiego rozmiaru. Wcześniej miałam obawy, że tak dużej zabawki może się przestraszyć.
 Później też miałam sporo śmiechu gdy próbowała sama go podnosić, wnosić na łóżko:) ciągnąc za głowę mozoląc się z każdą misiowa łapą oddzielnie:)) W każdym razie obie miałyśmy przy tym sporo śmiechu i frajdy:)) Takiego przyjęcia nowej maskotki się nie spodziewałam.

A sam miś bardzo przyjemny w wykonaniu. Najmilsze dla mnie było zszywanie elementów. Obawiałam się tego, bo przy kocyku, który jakiś czas temu robiłam nie było tak wesoło. A tutaj naprawdę sama przyjemność. Problem miałam jedynie ze zszyciem głowy i nogi w jedną całość. Nie mogłam dojść o co w tym wszystkim chodzi, jak połączyć to co już zszyłam. Ale jakoś przebrnęłam przez to wszystko i polecam:) A na tej stronie: Po kimś to mam znajdziecie wiele pięknych misiaków wykonanych z african flowers i się nie zawiedziecie:) zajrzyjcie:)

A to już mój niedźwiedź: 

Jestem bardzo ciekawa jak Wam się widzi  taki olbrzym:)))
 A ponieważ jeszcze nim zaczęłam robić elementy zastanawiałam się jak się je łączy, to postanowiłam pokazać jak to ostatecznie zrobiłam. Po lewej stronie chwytałam igłą tylko za górną część oczka i zszywałam na okrętkę.
 Po prawej wygląda tak:
Jeszcze pochwalę się moją wygraną u  Myszy
Takie oto cudeńka do mnie dotarły:)) dziękuję ślicznie:)

Pozdrawiam Was cieplutko i do następnego razu:)))


50 komentarzy:

  1. Radość dziecka to największa pochwała dzieła :) Miś robi wrażenie, jest super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ło Matko Jagody! :D Przecudny ten Pan Niedźwiedź :) Podziwiam efekt i moc włożonej pracy :)
    Zajrzyj do mnie w wolnej chwili-mój blog ma 3 urodziny :)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  3. miś wspaniale wygląda:)mi się bardzo, bardzo podoba:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodziutki ten misio mimo, że słusznych rozmiarów:) pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, jaki uroczy olbrzym!!! Sama chętnie bym się do niego przytuliła;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem pod wrażeniem Misia :) Wzór znam, jest bardzo piękny. Jeszcze nie widziałam go w takim zastosowaniu.Na prawdę super pomysł :)
    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny !!!! Do takiego niedźwiedzia sama bym się przytuliła....!!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, fajny taki kwiecisty misio. Nic dziwnego, że Twoja córcia pokochała go od razu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękniutki :) i jaki duuuuuuuuuuży :)

    OdpowiedzUsuń
  10. WOW!!!!!! Ależ on jest piękny!!!!!! Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny miś, nawet ma elegancki misiowa nosek. Nie dziwie się że skradł serce dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Taki dalmatyńczyk wśród misiów :) Fajowy

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastyczny a ukrztałtowanie go tak ładnie z takich kwadracików to chyba niezły wyczyn coś mi się wydaje??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie z tym może być trudność, można się pogubić:))

      Usuń
  14. Kapitalny i rozmiar imponujący. Słyszałam o tej technice już dawno i widziałam prace. Na pewno są efektowne. Fajnie, że Jagódce się podoba :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. wooooow - rozmiar naprawdę robi wrażenie - ogromne, jak sam miś. świetny jest.

    OdpowiedzUsuń
  16. Miś jest świetny. Podziwiam, że wykonałaś tak dużego. Fajnie że Jagódce się spodobał. Mojego synka wcale nie interesują przytulanki. Woli pojazdy z kołami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba prawidłowo;)))Jagoda oprócz przytulania jest na etapie całowania wszystkiego i wszystkich:)))

      Usuń
  17. Rzeczywiście Miś wyszedł przepiękny, no i najważniejsze, że spodobał się tej najważniejszej Osóbce :) Sama zamierzałam się do tego misia dla swojej córci, którą niedługo przywitamy na świecie, ale trochę mnie przeraża ilość elementów :) Ale wiem, że w końcu się zawezmę heheh
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny miś - wielkolud, wspaniała zabawka dla Jagódki :)).

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudny! trochę chudzina, ale za to łatwo można go objąć :) I ma piękne kolory takie misiowe, sama chętnie bym go przytulała. Czy on jest szczelny, w sensie czy nie wychodzi mu wypełniacz przez dziurki z wzoru?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście chudzina. Nie miałam na to wpływu tym razem, bo był to pierwszy raz i robiłam ściśle według wzoru. Do końca nie wiedziałam co mi wyjdzie. Wypełniacz nie wychodzi przez dziurki. Chyba żeby celowo wydłubywać to się uda.

      Usuń
  20. Właśnie takiego robię ,niestety brakło mi jednego kolor,którego nie mogę dokupić i Pan Miś jest na razie bez jednej ręki !
    Wszystko robię szydełkiem ,również łączenie elementów :)
    Super pluszak !

    OdpowiedzUsuń
  21. Ogromniasty Misio :) Nic tylko go przytulać. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Genialny! Technika mi zupełnie obca,więc podziwiam podwójnie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Genialny! Technika mi zupełnie obca,więc podziwiam podwójnie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Najwspanialszą recenzją dla Twojej pracy Anitko była reakcja Jagódki - sprawiłaś jej mnóstwo radości. Pan miś jest uroczy i zabawny. Trudno się nie uśmiechać patrząc na niego. Duże maskotki świetnie wyglądają w dziecięcym pokoju więc rozmiar jak najbardziej trafny. Wiem że robiłaś według wzoru ale pomyślałam sobie że powinien mieć bardziej pękaty brzuszek. Może powstanie następny albo pani misiowa do kompletu?
    Przesyłam cieplutkie pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  25. No tak, powinien być nieco grubszy, jak to miś. Nie wiem dlaczego ma tak podłużny tułów. Taki szczuplaczek z niego:))) może powinnam go trochę zoperować tu i tam, żeby nabrał misiowych kształtów;)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Prześliczny misio! :)

    Pozdrowienia:))

    OdpowiedzUsuń
  27. Wspaniały miśko :) a kolorek też ekstra widziałam pokoik z czarno białymi motywami wyglądają bardzo ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  28. jest przecudny, piękny, i jaką ma mordkę słodką :*

    OdpowiedzUsuń
  29. ŁAŁ niesamowity :) Rewelacyjnie sobie poradziłaś :) Pozdrawiam Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jaki wielkolud! :) Pięknie wyglądają te wzory :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękny misio! Jest idealny w każdym detalu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Cudny misiaczek i ile radości tylko biedna ta Twoja córcia tyle nadźwigać się będzie musiała by słodziaka poprzytulać :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. http://alejaktobezmatury.blogspot.com/ ślicznie! zapraszam do mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wow misiek jest niesamowity!!!! Super!!!
    Sporo pracy w niego włożyłaś!!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Nooo, rzeczywiście miś jest ogromny i na pewno mnóstwo pracy w niego włożyłaś. Ale uśmiech dziecka jest zawsze najwspanialszą zapłatą :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bombowy jest ten Twój miś, wygląda bardzo oryginalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ooo rzeczywiście jest duży ale nic mu, to nie ujmuje urokowi. Jest superowy :).

    Haha już na samą myśl bezgłowego misia ciągnącego przez dziecko się uśmiałam :).

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetny miś. Kusi, żeby wrócić do szydełkowania. :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Aaa, miś wygląda przecudownie! Nie widziałam jeszcze takiego wykorzystania kwiatowego motywu, a prezentuje się nieziemsko! :)

    OdpowiedzUsuń



  40. The Louis Vuitton handbags comes in three sizes and assorted colors. Chanel handbags It is a affected bag fabricated of bland covering with topstitched detail. Rolex Air King brands that have a history in China often do better than newcomers, because the Chinese trust Original Rolex Watches brands they have heard of for a long time. “Trust of the 1:1 Replica Breitling Watches is a very serious issue for Chinese consumers, because Chinese consumers are concerned about quality and safety problems and worried about counterfeit products, which hits hard on the Omega Watches Replica trust they put on made-in-China products and brands.This reimagined Replica Tag Heuer advertence 116523 is the antecedent bearing Rolex Daytona that aboriginal came out in 2000.

    OdpowiedzUsuń

Niezmiernie mi miło, że znalazłeś czas na odwiedziny i pozostawienie komentarza. Dziękuję:)

Instagram

Copyright © 2014 Moje Pasje , Blogger