środa, 30 listopada 2016

Moja podróż do Toskanii

Muszę się pochwalić. Odbyłam ostatnio wspaniałą podróż do Toskanii. A to za sprawą bloga Poradnik Turystycznego Myślenia, jak również książki "Toskania, że mucha nie siada", autorstwa Anny Muchy.
Zaczęło się od tego, że odwiedziłam powyższy blog, zachwyciłam się  wpisem jak również książką o tematyce Włoch  a skutkiem tego była książkowa wymianka  z autorką bloga. Tym sposobem stałam się posiadaczką owej interesującej książki. Szczerze mówiąc, gdy już do mnie dotarła miała poczekać na swoją kolej, a kolejka jest długa, jednak tak bardzo pasjonuje mnie wszystko, co dotyczy Włoch, że po prostu nie mogłam dłużej czekać. Musiałam wyruszyć w tę podróż natychmiast. A co ciekawe nie trwała ona długo, bo dwa dni
dwa wieczory, w sumie kilka godzin. 
Dzięki Ani, miałam przyjemność przez ten krótki czas delektować się smakami, zapachami,atmosferą tego niezwykłego regionu. Z przyjemnością oddawałam się lekturze poznając rodzaje serów, makaronów, jak również zwyczaje  kulinarne charakterystyczne dla Włochów.
Zatonęłam w klimacie ciepła, serdeczności, życzliwości poznanych ludzi, znajomych pracowników czy właścicieli różnych lokali przedstawianych przez autorkę. Każdą z tych osób z przyjemnością poznałabym osobiście. 
Podczas podróży obudziły się we mnie tęsknoty na toskańskie smaki i zapragnęłam skosztować wszystkiego po trochę. A już najbardziej spełnić swoje marzenie i odbyć tę podróż w sposób jak najbardziej rzeczywisty. Odwiedzić wspomniane miejsca, podziwiać wystrój tradycyjnych włoskich sklepów, wdychać zapachy suszonych pomidorów, wiszących na hakach kiełbas, dojrzewających serów...a już w szczególności zobaczyć na własne oczy pola lawendy i poczuć jej aromat w nozdrzach.
No cóż, może kiedyś się spełni...
Tymczasem u nas śnieżek prószy i toskańskich upałów brak:) pocieszam się moimi domowymi kwiatami. Cieszę się, że jeszcze kwitną bo lubię zawiesić na nich oko i poczuć się lepiej:)
Fiołki kupiłam kiedyś na wyprzedaży za 1 zł i spójrzcie tylko jakie są mi wdzięczne:)
Ten też dopiero późną jesienią się rozrósł i zaczął kwitnąć. A myślałam, że z niego już nic nie będzie.

A ja w obecnej aurze czytam książkę za książką i nadrabiam zaległości:) oj mam ich troszkę:)
Teraz kolej na 
Już rozpoczęłam czytanie i klimat książki bardzo mi odpowiada:)
Pozdrawiam Was bardzo cieplutko i serdecznie:)

16 komentarzy:

  1. Aniu, jakże pięknie wprowadzasz nastrój podróży ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście wkradła się pomyłka... Anito ;) Wybacz

    OdpowiedzUsuń
  3. ja przez Włochy tylko przejeżdżałam, ale też bardzo bym chciała zatrzymać się tam na dłużej, oby nasze marzenie się spełniły:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Przedstawiłaś tę książkę w taki sposób, że sama chętnie bym przeczytała. Też chciałabym zobaczyć na żywo pola lawendowe;)A Twoje kwiatki piękne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Och Marzy mi się Toskania, och i to bardzo Kochana ! Kwiatki masz przepiękne ja też mam parę w domu, wueielbiam miec kwiaty w domu :) Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Też marzy mi się Toskania :) Obie książki bardzo fajne i pięknie wydane.
    Kwiatuszki pięknie kwitną u Ciebie w mieszkaniu.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Życzę Ci Anitko, żeby to marzenie się spełniło!
    Przesyłam cieplutkie pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj ja tez lubię ciepełko. Kwiaty masz piękne. Moje fiołki też teraz kwitną. Ma kilka wszystkie wyhodowałam z listków.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo się cieszę, że dobrze czytało Ci się książkę i że przeniosłaś się z nią duchowo do Włoch! :)
    Faktycznie książka, ze swoimi pięknymi zdjęciami, jest do tego stworzona!
    Pozdrawiam Cie ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie piszesz o tej książce. Przywołujesz tamtejsze klimaty. Kiedyś byłam krotko w Toskanii i Twój opis mi o tym przypomniał.
    Bardzo chętnie bym tam znowu pojechała.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ahhhh niesamowite wspomnienia wyjątkowych chwil

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne kwiaty:-) ach chciałoby się tam być...

    OdpowiedzUsuń
  13. Życzę Ci, aby Twoje marzenia się spełniły.
    Miałam kiedyś okazję spędzić urlop w Toskanii. Od tego czasu marzę o tym, aby tam wrócić..
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też ostatnio czytałam książkę podróżniczą! Ta też miała ciepły klimat - miło popatrzeć na takie słoneczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To cudowne wybrać się w taką podróż w marzeniach, lekturze i wewnętrznych doznaniach! W taką podróż może się wybrać tylko osoba o niezwykle bogatej wyobraźni i pięknym umyśle, które Ty bez wątpienia posiadasz! Ściskam cieplutko, a nasz śnieżek jest cudowny gdy się go zza okna ogląda, przy herbatce, choince i lampioniku :)

    OdpowiedzUsuń

Niezmiernie mi miło, że znalazłeś czas na odwiedziny i pozostawienie komentarza. Dziękuję:)

Instagram

Copyright © 2014 Moje Pasje , Blogger