piątek, 6 marca 2015

Żyrafa.

41
Witajcie Moi Mili:)) Pamiętacie konika, którego zrobiłam dla Wiktorii???
Uszyłam wtedy dwie zabawki a miałam do pokazania jedną:)
Konika szyłam całkowicie ręcznie a poniższą przy pomocy niewielkiej ręcznej maszyny.
Przedstawiam Wam żyrafę:

 






 Wykrój, jako początkująca osoba, znalazłam w sieci. Wydał mi się odpowiedni dla małej Wiktorii. Oczyma wyobraźni widziałam malutką rączkę targającą tę dłuuuugą szyję:))















Dodam jeszcze, że wzory na tkaninie znalazły się w zamierzonych przeze mnie miejscach (nie z przypadku). Świadomie ułożyłam i wykroiłam tkaninę w ten właśnie sposób:)
No może poza butem:)) hi, hi
Wiem, wygląda jakby ktoś w nią nim cisnął:)))
Ale zależało mi na tej połówce serca na grzbiecie. A but? Przyjmijmy, że z daleka wygląda jak kołnierzyk:)))





I jak Wam się podoba?
Pozdrawiam Was cieplutko i do następnego razu:8)
Czytaj dalej »

wtorek, 24 lutego 2015

Pokrowiec na pudełko i osłonki na doniczki:)

30
Dziś całkiem szybciutko:) Tylko wpadłam pokazać co dorobiłam do kompletu kocykowego z resztek włóczek, które mi zostały z kocyka.
Pokrowiec na pudełko chusteczek wydziergałam całkiem spontanicznie, z potrzeby i bez żadnego wzoru. Kwiatka również sobie wykombinowałam samodzielnie, tworząc całkiem nowy wzór:)
 Oczywiście futerał powstał do pokoju Jagódki.
I muszę powiedzieć, że nawet mi się podoba takie nowe ubranko.
A Wam?
I jeszcze się pochwalę co ostatnio otrzymałam.
Brałam udział w przepysznym candy na cudownym blogu: Arcadia by Aldi 
i zostałam wylosowana do jednej z nagród.
A nagrodą były dwie śliczne osłonki na donice.
Sfotografowałam je z domkami, które kiedyś otrzymałam od Gosi z bloga Stare Pianino - Decoupage bo chciałam pokazać jak bardzo mi te osłonki do nich przypasowały:)
 A przy okazji widać, że na górnym zdjęciu jest osłonka mniejsza.
Na dolnym większa.


 Bardzo się cieszę, że zostałam ich posiadaczką:) i dziękuję:)
Pozdrawiam Was cieplutko i do następnego razu:)))
Dziękuję za każde słowo:)))
Czytaj dalej »

niedziela, 15 lutego 2015

Premiera kocyka - kołderki:) i faworki.

33

Tak jak w tytule premierowe przedstawienie kocyka - kołderki, który robiłam przeszło rok. 
A oto i jego historia związana z problemami, które wynikły w trakcie i nie pozwalały mi na jego ukończenie.
 Na samym początku plan był taki żeby zrobić z serduszkowych kwadratów kocyk. 
Kiedy już wykonałam 80 szt powyższych elementów zaczęłam łączenie ich w jedną całość.
Kilka razy to co zrobiłam prułam bo mi się nie podobało. Na blogach widziałam, że takie kocyki łączy się szydełkiem. Jednak gdy tak zrobiłam jakoś niezbyt mi się widziały te wypchnięte kwadraty. Chciałam żeby kocyk był równy/ płaski.
Więc zaczęłam go zszywać na przeróżne sposoby i również było brzydko. Ostatecznie zostawiłam ten sposób, który widać na zdjęciach.
Gdy ze zszywaniem już się uporałam. Nie podobało mi się to co było pod spodem! Rozumiem, że te wszystkie nitki trzeba pochować, żeby było ładnie. (Jak ja tego nie cierpię) Jednak nawet po pochowaniu nitek koc mi się nie podobał.
Zaczęłam rozmyślać jak to zakryć i przyszło mi do głowy, aby z drugiej strony podszyć materiałem.
Miałam nawet taki, który wydawało się, że pasuje. 
Sprawa załatwiona.
A jednak nie. Okazało się, że materiał był za mały:/ 
Zaczęłam znów kombinować. Wymyśliłam, że brakujący materiał zastąpię dzierganymi kwadratami. 
Ale musiałam je dorobić oczywiście...
Zrobiłam 36 kolejnych elementów. Byłam zadowolona, gdy zakończyłam ostatni:)
A tutaj znów nastąpił problem. Okazało się, że jednak coś nie gra i nadal brakuje mi kawałek tej fioletowej tkaniny.
I od nowa myślenie. Wpadłam na to żeby te brakujące wąskie paski materiału wypadające z obu stron uzupełnić szydełkowymi słupkami. Tak też zrobiłam. Aby to zrealizować trzeba było zrezygnować z dwóch kwadratów. 
Jednak w końcu się udało.
W międzyczasie poradzono mi, abym w miejscu gdzie jest materiał podszyła czymś jeszcze bo będzie różnica w grubości materiału.
To była dobra rada.
Zanim wszyłam tkaninę podszyłam ją ocieplinką.
Dzięki temu zabiegowi grubości się wyrównały a kocyk stał się nieco kołderkowy.
;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;
Powiem Wam, że wszystko oczywiście szyłam ręcznie, wielokrotnie prułam i poprawiałam to, co mi się nie podobało.
Miałam z tym mnóstwo pracy ale myślę, że w sumie warto było.
Jagódka ma w końcu ciepły kołderkowy kocyk:)))
Nie jest idealny ale jest Nasz! A to jest najważniejsze:)
;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;
Z pozostałych dwóch kwadratów zrobiłam do kocyka przywieszkę -  zabawiankę:)
Jagódce się ten pomysł spodobał, bo natychmiast chciała się tym pobawić:)
A teraz zapraszam do zobaczenia mojego "dzieła":

 
 
Kocyk został od razu zaakceptowany przez właścicielkę:)
A na koniec moje przedwczorajsze prace ręczne:
Trud był połowiczny bowiem czerpię korzyści z automatu do pieczenia chleba, który wyrobił mi ciasto w 15 minut.
A piszę o tym tak szczęśliwie, bo kiedyś unikałam potraw z wyrabianiem ciasta ze względu na kręgosłup. Teraz jest mi dużo łatwiej i przygotowuję wiele rzeczy na które kiedyś bym się nie pokusiła. Kiedyś się pochwalę moimi nowościami kulinarnymi:)
Tymczasem pozdrawiam Was cieplutko i niemal wiosennie:)

Ps. Wzór na kwadrat z sercem tutaj. Może komuś się przyda:)
Czytaj dalej »

czwartek, 5 lutego 2015

To co powstało z krzywego grunny square.

27
Witajcie:) dziś tak szybciutko. Właściwie można powiedzieć, że jest to dokończenie poprzedniego POSTU. Umieściłam w nim krzywy gruuny square jak pamiętacie i napisałam, że się nie zmarnował bo coś z niego zrobiłam.
Tak więc chciałam Wam pokazać zabawkę dla Jagódki powstałą z krzywego gruuny squara:
I jak Wam się podoba taki piesek?
Pierwotnie miał być królik. Ale, że podobnego króliczka już Jagódka ma z miłego, przytulnego materiału jak również głowa, którą zrobiłam nijak mi nie pasowała do królika:) to powstał piesek:)))
 Piesek z łatką na uchu:)
 ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
A tutaj chciałam Wam jeszcze pokazać jak trudno się przy mojej córci cyka zdjęcia:)
Co zdjęcie to rączka, hi, hi:)
 Pozdrawiam Was cieplutko i dziękuję za wszystkie słowa, które u mnie zostawiacie:)))
Aż mi się CHCE:)))
W następnym poście chyba już pokażę w końcu kocyk Jagodowy a teraz mierzę i zmagam się z koszem/osłonką z papierowej wikliny. Także będzie co krytykować i oceniać, hi, hi:)


Czytaj dalej »

niedziela, 25 stycznia 2015

Koc na zamówienie i krzywy granny square - dobra rada!

42
To chyba było jeszcze latem, gdy otrzymałam zamówienie na kocyk dla chłopca. Pani wybrała sobie prosty a nawet najprostszy wzór, mianowicie grunny square.
Kocyk zrobiłam bodajże w miesiąc ale jak dotąd nie miałam okazji Wam pokazać. 
Postanowiłam zrobić to dziś, bo chyba już najwyższy czas.:)
Tak jak pisałam w poprzednim poście - nadrabiam zaległości.
Kocyk było bardzo trudno sfotografować. Od razu mówię, że nie udało mi się uchwycić właściwego koloru:( Musicie mi uwierzyć i wyobrazić sobie, że grunny jest biało - granatowy.
Wielkość: 100/100 cm
Jak Wam się podoba?
...................................................................................................................
A teraz druga część tematu. 
A więc powyższy kocyk, jako, że robiłam go pierwszy raz, od początku wcale tak nie wyglądał.
Jakże byłam zdziwiona, gdy w pewnym momencie zaczął mi skręcać wzór.
Wydało mi się to koszmarne i nie do zaakceptowania. Przecież koc był na zamówienie.
I teraz pytanie: 
Czy Wasz grunny squere kiedyś tak wyglądał???
Bo tak właśnie wyglądał na początku mój koc. Jest duża różnica, prawda?
A więc zaczęłam szukać rozwiązania i trafiłam gdzieś  w internecie na informację, która pomogła mi coś z tym zrobić.
I teraz chcę się podzielić tym z Wami, bo chyba nie każdy jeszcze wie w czym rzecz i napotyka na podobne problemy ze skręcaniem swojego kwadratu.
Jeśli chcecie, aby Wasz GRUNNY się nie skręcał odwracajcie robótkę po każdym rzędzie. Raz na lewo raz na prawo. Ta prosta czynność sprawi, ze kwadrat będzie równy a efekt będzie nie zmieniony, czyli nie będzie widać, że było robione raz po lewej stronie raz po prawej.
Mam nadzieję, że na moim przykładzie ktoś skorzysta:) 
oszczędzając sobie nerwów.
'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
A ten krzywy kawałek robótki nie sprułam ale wpadłam na pomysł jak go wykorzystać:) Leżał te kilka miesięcy i leżał aż w końcu kilka dni temu zrobiłam co planowałam. Niestety nie mam jeszcze zdjęć, więc postaram się pokazać w najbliższym poście na co mi się to przydało.
Mam nadzieję, że do mnie zajrzycie:)
Pozdrawiam cieplutko i ściskam Was mocno:)
Czytaj dalej »

czwartek, 15 stycznia 2015

Odpowiadam i się chwalę :8)

32
Witajcie w nowym roku Kochani.
Ależ mi zleciało. Sama nie wiem jak to możliwe, że już tyle dni nowego roku minęło:O
 Ja w sferze blogowej zacznę ten rok od uzupełnienia zaległości.

Mianowicie zostałam zaproszona jakiś czas temu do zabawy przez: Ewelina By
,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”
 i otrzymałam takie oto pytania:
 1. Największy projekt, który zrealizowałaś ?
2. Kim chciałaś zostać w dzieciństwie?
3. Największe marzenie dzieciństwa?
4. Twój sposób na relax po męczącym dniu ?
5. Książka czy film ?
6.  Podróż w czasie - Przyszłość czy przeszłość ?
7. Masz możliwość poznania ważnej osobistości znanej na całym świecie. Kto to by był  ?
8. Najbardziej szalona rzecz, jaką zrobiłaś ?
9. Największy psikus jaki Ci sprawiono ?
10. Wolny czas - aktywnie czy leniwie ?
11. Ulubione słodkości to ? 

A więc spróbuję na nie odpowiedzieć:

1. Tak sobie myślę... i dochodzę do wniosku, że za mój największy projekt uważam kocyk wykonany dla Jagódki.
Koc na etapie łączenia kwadratów.
 Zaczęłam go będąc w ciąży a skończyłam dopiero kilka dni temu. A więc robiłam go około rok albo i więcej. A kocyk wcale nie jest duży ale miałam z nim sporo problemu pomijając już brak czasu. Poza tym co innego miało mi wyjść z niego a co innego wyszło. Sama jestem zaskoczona efektem końcowym także, zapraszam wkrótce na oglądanie.
Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii:)

2. Gdy byłam dzieckiem miałam na siebie mnóstwo pomysłów. Nie miałam jednego konkretnego a to co powstało w mojej głowie często się zmieniało:) Pamiętam, między innymi, że bardzo chciałam pracować wśród książek, chciałam być bibliotekarką:) Gdy chodziłam do biblioteki zazdrościłam paniom, które siedziały godzinami za biurkiem i czytały książki:) Tez mi się taka praca marzyła:).

3. Żadne marzenie szczególnie nie utkwiło w mojej pamięci. Jednak  moje dzieciństwo spędzałam jakby w dwóch wymiarach. Tym drugim wymiarem  był świat w książkach, marzyłam aby coś w życiu było tak jak tam. To znaczy, że czytając daną książkę, która szczególnie mi się podobała, chciałam aby w moim rzeczywistym świecie właśnie tak było. A pragnęłam tego tak bardzo, że niekiedy aż mnie bolało, że nie może się to spełnić:). Nie były to zazwyczaj elementy fantastyczne, ale takie, których naprawdę mi brakowało...

4. Po dość mocno męczącym dniu uwielbiam usiąść lub położyć się wygodnie z gorącą herbatką w zasięgu ręki i dobrą, relaksującą książką. Czasem robótką.
Ostatnio jednak mam męczące dni ale nie mam tych momentów na relaks, więc wypoczywam/relaksuję się jedynie śpiąc. Każda chwila na sen okazuje się tą zbawienną ponieważ moja Jagoda w nocy ma same drzemki. Najdłużej śpi 3 godziny:(

5. Oczywiście książka! (A po dłuższym czasie lubię obejrzeć film na jej podstawie:)
Teraz czytam/staram się czytać:
 
6. Oczywiście przeszłość, ale taka dość odległa i wybrana przeze mnie. Nie przypadkowa. Natomiast przyszłość - obawiam się przyszłości głównie ze względu na to, że świat zmierza w złym kierunku. (Mówiąc tak ogólnie). Przeraża mnie głównie, to co ludzie robią z zasobami Ziemi i jak bardzo zatruwają żywność. Martwi mnie, że coraz trudniej o zdrowy produkt w sklepie:( obawiam się, że za jakiś czas produkty, które jadły nasze babcie będzie można zobaczyć jedynie na ilustracjach i poczytać o ich naturalnym smaku w książkach.. Wszystko będzie sztuczne, jak w jakimś filmie fantastycznym. Dlatego nie chciałabym się znaleźć w przyszłości. Już teraz jest mi trudno się w tym wszystkim odnaleźć:(
Chętnie przy okazji polecę książkę, którą aktualnie również czytam: 
 
7. Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć na takie pytanie. Chciałabym po prostu poznać jakiś autorytet w dziedzinie duchowej. Spotkać osobę, która potrafi nauczyć pozytywnego myślenia, dbania o ducha i ciało. Pomoże radzić sobie w tym zagmatwanym życiu, aby przeżyć wiele lat w zdrowiu psychicznym i fizycznym. Przychodzi mi na myśl L.L.HAY ale jest przecież wiele takich ludzi, których znam jedynie z tego co piszą w swoich książkach lub przedstawiają w filmach...a wielką radość by mi sprawiło porozmawianie z nimi:)

8. Szalona rzecz, która przychodzi mi na myśl pochodzi z czasów, gdy byłam nastolatką i jest tak zawiła, że pozostawię ją dla siebie:) A żadnych wyczynów, w sensie sportów ekstremalnych nie mam na swoim koncie, więc tym samym nie mam się czym pochwalić:} Niemniej jednak jestem niekiedy szalona i czasem decyduję się na zrobienie rzeczy, o które bym siebie nie podejrzewała:)

9. Tutaj niestety nic nie napiszę, bo nie pamiętam takiego zdarzenia.

10. Wolny czas niby aktywnie...ale...zarazem leniwie. A to dlatego, że gdy mam już ten wolny czas to i tak muszę coś robić, choćby tylko rękoma:) lub oczami:) no coś musi być aktywnego w tym lenistwie:):))))

11. Wszelkie ciasta. Oj, do ciast mam słabość. I jeszcze bita śmietana! Mmmm... Uwielbiam:)
Ale staram się właśnie wprowadzać powoli zmiany w odżywianiu i tej słodyczy oby jak najmniej w moim życiu:)

Odpowiadając na te pytania zauważyłam, że aż w 7/11 moich odpowiedziach pojawił się motyw książki:) To mi uświadomiło jak bardzo czytanie jest dla mnie ważne i było już od najmłodszych lat. Jak bardzo lubię otaczać się literaturą i nie wyobrażam sobie bez niej życia:)
Oraz jak wielką sprawia mi Ona radość::))

Niestety z przykrością nie nominuję żadnego bloga:(
Nie pozwala mi na to czas. Bardzo rzadko mogę usiąść przy komputerze. Gdy tylko usiądę to Jagódka przy mnie staje i  wspina się, a że jeszcze nie chodzi (jedynie przy meblach) więc w każdej chwili może upaść. A przy tym mi płacze żebym ją wzięła, więc rezygnuję całkiem z siedzenia.
Natomiast gdy uda jej się w dzień zasnąć to szybko staram się coś zrobić w domu, bo powstają zaległości. Najczęściej po prostu przeglądam w smartfonie Wasze strony.
Także wybaczcie.
Pochwalę się jeszcze na koniec nagrodą, która do mnie dotarła jakiś czas temu od Celinki
Lubię Krystynę Jandę:) Mam jej zbiór felietonów zatytułowany: "Różowe tabletki na uspokojenie" i przeczytałam wiele lat temu.
Bardzo się cieszę, że i tę pozycję przeczytam:) 
Dziękuję ślicznie:)
A teraz już się z Wami pożegnam i mam nadzieję, że wkrótce znów się odezwę:)
Pozdrawiam Was cieplutko:)
Dziękuję, za wszystkie życzenia pod poprzednim postem:)))) To takie miłe...
Czytaj dalej »

środa, 31 grudnia 2014

Życzenia...podziękowanie.

25
Witajcie Moje Drogie:}}}}}
Chciałabym Wam bardzo podziękować za cały wspólny rok:)
 Za to, że byłyście ze mną. 
Nie raz mnie wspierałyście, pocieszałyście a nawet służyłyście radą:}
Dziękuję za Wasze towarzystwo, które jest tak ważne dla istnienia tego miejsca:) 
Cieszę się, że ten rok spędziłyśmy/liśmy razem.
I nie ukrywam liczę na kolejne, z Wami, oczywiście:}}}
A w Nowym Roku życzę Wam wszystkiego co najwspanialsze!!!
Samych przyjemnych, beztroskich chwil, spełnienia, zadowolenia, miłości, dobrych duszyczek wokół:}
oraz tego czego same/i byście sobie życzyły/li.

Czytaj dalej »

niedziela, 28 grudnia 2014

Słoik - szybka metamorfoza i "O czym szumią wierzby".

18
Witajcie po Świętach Kochani...:) Przede wszystkim chciałabym bardzo podziękować przemiłym Osóbkom, które znalazły małą chwilkę i wpadły do mnie z życzeniami pod poprzedni post:):)
 Bardzo mi było miło czytając Wasze wpisy i z całego serca dziękuję.
....................................
Zrobiłam sobie na szybko coś w rodzaju stroika z gałązek. 
SŁOIK + SZAL
Wzięłam najzwyklejszy litrowy słoik. Cieniutki, delikatny szal z wystającymi ozdobnymi nitkami lekko błyszczący do owinięcia słoja i wyszedł mi taki oto twór:}
 Z daleka na zdjęciu nieco mi przypomina ananasa:)
Ale na żywo ten owinięty słoik wygląda raczej jak drzewo.
I efekt naprawdę jest fajny.
 Następnie pozawieszałam kilka ozdób: 
I gotowe:)
......................................
Pozostaje mi pochwalić się wspaniałą książką pt. "O czym szumią wierzby", którą wygrałam na blogu: Zacisze wyśnione...
Książka - pięknie wydana, w twardej zdobionej okładce, ilustrowana przez samego Ernesta Howarda Sheparda, twórcy wizerunku Kubusia Puchatka. 
A przy tym została ślicznie zapakowana.
Sami zobaczcie:
To na tyle:) Pozdrawiam Was cieplutko:) i dziękuję za każde Wasze słówko:)
Czytaj dalej »

wtorek, 23 grudnia 2014

Życzę Wam Kochani....

25
samych najwspanialszych, najcudowniejszych i najmilszych chwil spędzonych w towarzystwie najbliższych i najważniejszych dla Was osób:)
Aby przez cały świąteczny okres nie zabrakło Wam miłości, radości i ciepła rodzinnego.
Abyście odpoczęli, odetchnęli i zebrali siły i pomysły na całą dalszą Waszą niesamowitą twórczość!
I powrócili po Świętach do wszystkich małych blogowych światków pełni zapału i chęci do dalszego tworzenia:)

Czytaj dalej »

wtorek, 16 grudnia 2014

Konik dla Wiktorii.

34
Witajcie Kochani:) Mam nadzieję, że ktoś z Was jeszcze znajdzie chwilkę w tym okresie przedświątecznym i do mnie zajrzy:) Wiem, wiem, że u Was już przygotowania pełną parą i mnóstwo świątecznych ozdób powstaje.  Zaglądam i podziwiam z zazdrością:) U mnie niestety w tym roku się nie da i muszę odpuścić. 
Ech...
Tak więc to co mogę pokazać i z przyjemnością to zrobię, to moje robótkowe zaległości, które nie mają nic wspólnego ze świętami.
Pamiętacie materiały które otrzymałam? 
To właśnie z nich powstały kolejne dwie zabawki.
Dziś miałam w planie pokazać obie ale niestety muszę na raty, bo czas mi nie pozwolił na przygotowanie zdjęć.
Tak więc dla Wiktorii, kuzynki rok starszej od Jagódki uszyłam takiego konika:
 (Zdjęcia kiepskie ze względu na pochmurne dni)
 
 
 Konik ma ruchome nogi:)
Całego konika uszyłam ręcznie bez używania maszyny:
 Wykrój znalazłam w internecie.
Przyznam, że było przy nim sporo pracy.
 Jego uszycie zajęło mi kilka dni.
A jak Wam się podoba?
Pozdrawiam Was cieplutko i dziękuję za każde słowo.


Czytaj dalej »

środa, 26 listopada 2014

Co u mnie? Chodząca Jagoda, łączę kocyk i dostaję prezenty:)

35
Witajcie:) Nawet nie wiecie jak mi miło, że kozaczki tak bardzo się podobały i tyle miłych słów do mnie napisaliście. Naprawdę jestem wdzięczna za każde Wasze słowo pod postem:) Dziękuję:)

Na początek pokażę kocyk. Nie jest jeszcze skończony ale już (powinnam napisać - dopiero:) łączę go w jedną całość.
Szczerze mówiąc to już widzę, że od spodu mi się nie podoba  i rozważam przyszycie materiału. Zobaczę jeszcze jak to będzie i niebawem pokaże co mi wyszło.
Muszę się już naprawdę pospieszyć bo mi Jagoda z niego wyrośnie nim go skończę:)




Powiem Wam, że moja córeczka zwariowała:)
Skończyła sześć miesięcy i zaczęła stawać na nogi. Właściwie ze wszystkim od początku była do przodu ale aż takiego postępu się nie spodziewałam. W tej chwili ma 6 miesięcy i 3 tygodnie i chodzi mi przy meblach:0
Z jednej strony to jestem z niej dumna, że jest taka silna i uparta a przy tym tak świetnie sobie radzi. Ale z drugiej to się zastanawiam czy jej nóżki to wytrzymają? Czy później nie będą krzywe?
Niby jest leciutka bo nawet 7 kg nie waży, wiec skoro robi to sama to może znaczy, że jest gotowa?

A druga sprawa jest taka, że nie mogę jej zostawiać samej ani na moment. Bo mimo, że stoi i chodzi coraz pewniej to upadki też się jeszcze zdarzają, więc muszę być ciągle przy niej. A to jak wiadomo uniemożliwia mi robienie innych rzeczy.
A usypianie? Jest kompletnie utrudnione. Trwa od godziny do dwóch. A to dlatego, że ja ją kładę a ona wstaje i tak w koło. Także przez cały czas usypiania schylam się cierpliwie nad łóżeczkiem i walczę z nią aż się zmęczy i uśnie. Ale jest tak uparta, że nawet jak już jej się oczy zamykają i jest padnięta to i tak jeszcze mi wstaje. 
Także walka do upadłego:):) dosłownie:)
Ciekawe jak długo to potrwa bo jestem tym wykończona. 
Jednak postępuję tak konsekwentnie każdego wieczoru z nadzieją, że któregoś razu, gdy ją położę to ona spokojnie poleży i zaśnie:)

A jak było z Waszymi pociechami? Może macie podobne doświadczenia albo jesteście podobnie zmęczone?
Z przyjemnością poczytam i poczuję się lepiej:):)

A na zakończenie chwalę się moimi wygranymi w zabawach:

Książkę wygrałam na blogu Żyć nadal z pasją.
Zapraszam serdecznie wielbicieli książek:)

oraz
cudowną, pięknie, idealnie wykonaną szkatułkę na blogu: Foto Robótki.
Szkatułką się zachwyciłam.
Kolorystycznie pasuje do pokoju Jagódki i tam też ją postawiłam.

Bardzo mnie cieszą powyższe podarki i jeszcze raz ślicznie za nie dziękuję:)

To dziś na tyle:) Jagoda się budzi:) 
Pozdrawiam Was cieplutko i do następnego razu, pa.
Czytaj dalej »
Prace oraz zdjęcia publikowane na tym blogu
są wyłącznie mojego autorstwa.
Jeśli zamieszczam zdjęcia innych autorów - wyraźnie to
zaznaczam.
Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie,
przetwarzanie zdjęć, tekstów
oraz wzorów prac bez zgody autorki zabronione
.

Obserwatorzy

Etykiety

Aniołek Biżuteria buciki niemowlęce chibi choinki chustka Ciekawe miejsca Coś smacznego cotton balls z kordonka czapka decoupage dekoracje z szyszek dinozaur DIY domek - obrazek szydełkowy Domek z balona etui etui african flowers gitara Gość specjalny inne inne... jak łączyć african flowers kartki Kastor - mój pies koci raj - praca na wyzwanie kocyk dziecięcy szydełkowy komplet dla lalki komplet dziecięcy komplet niemowlęcy koniki kotek królik króliki-nie na szydełku:) krzywy grunny squere - rada Książki książki - recenzja/współpraca lalka tilda lalki lampiony szydełkowe makrama masa solna - odbita rączka niemowlęca maskotki miś african flowers motyle Mój sklep mydło hand made nieuczciwość w internecie ocieplacz na kubek opaska Otwarcie "Kuferka z prezentami" ozdoba szydełkowa ozdoby wielkanocne papierowa wiklina pies piłka african flowers podusia podusia szyta pokrowiec na chusteczki Pomysł na... praca na wyzwanie recenzje Rozdanie schemat schemat - kwadrat babuni z sercem schemat bucików - trampek schemat choinki schemat lalki schemat na węzeł salomona schemat sowy - grzechotki schemat szaliczka schematy serwetek serca z materiału serwetki skrzat szyty słonik sowa sowa - grzechotka Specjalne okazje szal szmatka sensoryczna szycie szycie inne szydełko testowanie Torebeczka uciekająca wyprzedaż Udział w konkursie Etui - Wstydliwy Zajączek Walentynkowy usunięta weryfikacja - jak to zrobić węzeł salomona wianek wianek z materiału wianek z papierowych rurek woreczek szydełkowy woreczki sensoryczne współpraca wygrana w candy wymianka wyróżnienie wzory zabawki szyte zabawki szyte ręcznie zajączek zakładka do książki zawieszki zawieszki szyte zdjęcia żółw african flowers żyrafa

Blog z zabawami.

...

O mnie

Pasjonatka wszelkiego rodzaju rękodzieła, zwierząt, roślin, pozytywnego myślenia (co bywa niekiedy wyjątkowo trudne:) cudów natury a także wielbicielka ciszy, spokoju, ciepłych kapci i przytulnej atmosfery domowej.

Szukaj w tym blogu