Witajcie:) Postanowiłam przyłączyć się do akcji
"Przeczytaj i podaj dalej". O całej akcji możecie poczytać
tutaj. Ja tylko ogólnie napiszę, że chodzi o to, aby wymienić się książkami, które posiadamy a już nie są nam potrzebne:)
Oto moje książki na wymianę:
Czytaj dalej »
Witam Was cieplutko:) dziś obiecana
Świątynia Wang (architektury Wikingów) w Karpaczu. Z kościołem wiąże się bardzo ciekawa historia, do której odsyłam Was
tutaj. Ja tylko wspomnę, że został zbudowany na przełomie XII I XIIIw. w południowej Norwegii. Stamtąd w 1841 r. przetransportowano go do Polski. Ostatecznie swoje miejsce zajął w Karpaczu, a od roku 1844 stał się kościołem miejscowej parafii ewangelickiej.
Taka droga prowadzi nas do kościoła Wang.
Czytaj dalej »
Witajcie. Pamiętacie? Święta spędziłam nad morzem a dziś zabieram Was w góry. Tak się miło złożyło, że wybraliśmy się przedwczoraj na jednodniową wycieczkę do Karpacza:)) Zatem spieszę pokazać troszkę zdjęć. Mam nadzieję, że Wam się spodoba:)
Na początek skocznia.
Czytaj dalej »
Witajcie po świętach:) A jak Wam minęły? Ja tym razem spędziłam święta nad morzem. No może nie nad samym, ale spacerek promenadą jak również samym brzegiem zaliczony:) Pogoda dopisała, jedynie wiatr niekiedy był zbyt mocny, przeszkadzający. Nie przejadłam się absolutnie. Odkąd jestem coraz bardziej świadoma do czego służy nam żywność i co powinniśmy wprowadzać do naszego organizmu a czego nie, podchodzę do posiłków bardziej rozsądnie. Tak przy okazji wspomnę, że cukier odstawiłam:) no może nie całkiem, bo jak wiadomo jest teraz wszędzie ale świadomie go ograniczam. Herbaty nie słodzę wcale, do ciast staram się nie dodawać, a jeśli już to minimalnie. Dziecku również nie daję. Ostatnio dowiedziałam się, że do parówek dziecięcych (o zgrozo) dodawany jest cukier! Po co? się pytam:/
No ale zboczyłam coś, a temat, który rozpoczęłam to temat morze, więc sobie dziś daruję. Za to pokażę Wam co przygotowałam z powodu wyjazdu, dla trzyletniej Wiktorii. Najpierw wykroiłam kotka. Ale po rozmowie z mamą Wiktorii okazało się, że mała nadal uwielbia dinozaury. Wręcz za nimi szaleje:) Więc zarzuciłam temat kota i wykroiłam dinozaura. Wykrój narysowałam z głowy, odręcznie.
A oto co mi wyszło.
Czytaj dalej »
Witajcie Kochaniutkie:)
Postanowiłam zrobić karteczkę. Robiłam kilka lat temu kartki, ale to były bardziej księgi okolicznościowe, za to teraz, po tym jak otrzymałam od Was troszkę przydasi, postanowiłam zrobić taką zwykłą karteczkę. Jedną z pierwszych. Muszę powiedzieć, że jest to kartka specjalnie dla Was, w załączeniu do życzeń:)
TYLKO!!! Bardzo proszę o wyrozumiałość dla mnie. Nie mam wiadomo wprawy. Nie mam wielu materiałów. Starałam się zrobić coś z tego co mam. Wiem, że za jakiś czas będę śmiała się z tej mojej prostej kartki, bo tak to zazwyczaj funkcjonuje. Najczęściej z perspektywy czasu bawią nas jedne z pierwszych prac:)
Dodam jeszcze, że najmniej jestem zadowolona z napisu (właściwie to w ogóle mi się nie podoba). Karteczkę musiałam zrobić szybciutko dziś, albo wcale. Jutro wyjeżdżamy, więc mam pakowanie. Toteż miałam malutko czasu, gdy Jagódka spała. Napis zrobiłam odręcznie. I jest jaki jest. Następnym razem, jeśli następny raz będzie, wydrukuję sobie ładniejszy:)) No dobrze, dość tłumaczenia się, pokazuję kartkę:
Czytaj dalej »
Witajcie:) Zapraszam Was dziś na kursik/DIY . Do przygotowania mamy nakładkę na jajko w postaci zajączka ze sznurka jutowego. Mam nadzieję, że kursik Wam się spodoba i wykorzystacie mój pomysł:))
WIELKANOCNY KRÓLICZEK - NAKŁADKA NA JAJKO
Potrzebujemy:
kartkę z bloku technicznego
dwustronną taśmę klejącą
sznurek jutowy
nożyczki
klej na gorąco
Czytaj dalej »
Hej, hej:)
W zeszłym roku zrobiłam trampki na zamówienie. Oczywiście zeszło mi z pokazaniem i gdy straciłam zdjęcia, (może pamiętacie) to te również. Udało mi się jednak z wiadomości Fb pobrać te trzy poniższe i tylko takimi dysponuję. Muszę Wam powiedzieć/napisać, że te butki robiłam nieco innym wzorem niż
ten. Zmodyfikowałam go sobie i teraz wydaje mi się, że trampki wyglądają ładniej. Jestem z nich szczególnie zadowolona i chyba są najładniejsze ze wszystkich, które dotąd robiłam.
Miałam wielki plan i nawet Wam obiecywałam ten nowy wzór, ale minęło tyle czasu, że nie jestem w stanie tego, ot tak ogarnąć, tym bardziej, że bucików już nie mam. Musiałabym je znów robić a teraz nie mam takiej potrzeby. Jednak jeśli kiedyś będzie więcej czasu, lub okazja do ich wykonania to na pewno odświeżę wzór, który już znacie.
Czytaj dalej »
Witajcie Kochaniutkie:)
Przedstawiam Wam pozytywnego konika robionego na wymiankowe zamówienie dla maluszka, synka
Sylki, który niedawno przyszedł na świat. Oczywiście konik będzie musiał poczekać, ale cóż, przecież czas tak szybko mija. Moja Jagódka dopiero co się urodziła a już niedługo dwa latka skończy:)
Czytaj dalej »
Witajcie Moje Drogie:)
Dziękuję za cierpliwość, bo wiem, że nikt nie lubi czekać na wyniki:) Dzisiaj nareszcie z nimi do Was przychodzę.
Czytaj dalej »
Witajcie Kochaniutkie:) Przede wszystkim taka wiadomość, że muszę troszkę opóźnić wyniki mojego
Rozdania z książką.
Rozdanie trwa do dziś, ale ponieważ wyniki podam dopiero w piątek lub sobotę (19 lub 20. 02. 2016) można będzie się jeszcze zapisywać do czwartku (18. 02).
Bardzo Was przepraszam za takie zmiany.
Pokażę za to drugą część obiecanej nagrody, którą przygotowałam dla Was.
A więc nagrodą będzie wykonane przeze mnie, szydełkiem, z african flowers etui na książkę. Mam nadzieję, że Wam się spodoba.
Zapinane na dwa guziki w zależności od wielkości książki:
A tak wygląda cała
nagroda:
Dzięki takiemu etui książka nie zniszczy nam się na przykład w podróży:)
Trudno mi było uchwycić prawdziwy kolor. W rzeczywistości kolor czerwony jest jakby ciemniejszy.
Także, jeśli jeszcze jest ktoś chętny to zapraszam do
Rozdania tutaj
Pozdrawiam cieplutko, niemal wiosennie:) u mnie już pierwsze przebiśniegi w ogródku, także już niedługo...
Czytaj dalej »
Witajcie Kochane:) Jeszcze w zeszłym roku, w grudniu na blogu
http://www.tymonina-art.pl/ została zorganizowana zabawa, pt.
Rękodziecko, która polegała na tym, aby zgłosić pracę wykonaną wspólnie z dzieckiem lub dla dziecka. Jako, że moja Jagódka jest nieco za mała na tworzenie przedstawiłam pracę, którą zrobiłam dla niej, a dokładnie dla jej lali. Zgłosiłam się właściwie w ostatniej chwili i muszę powiedzieć, że szczęśliwie:0) Zostałyśmy za tę prace nagrodzone:)))
Niezmiernie się ucieszyłam, bo absolutnie na to nie liczyłam:)))))
Na początek pokażę, co wykonałam.
Komplet dla lalki, składający się z bucików, szaliczka i małej czapeczki. Wszystko wykonane techniką szydełkową.
Czytaj dalej »
Prace oraz zdjęcia publikowane na tym blogu
są wyłącznie mojego autorstwa.
Jeśli zamieszczam zdjęcia innych autorów - wyraźnie to
zaznaczam.
Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie,
przetwarzanie zdjęć, tekstów
oraz wzorów prac bez zgody autorki zabronione.