Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierowa wiklina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierowa wiklina. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Jak zrobić prosty wianek z papieru/gazety bez zaplatania.

38
Witajcie Kochane. Zacznę od tego, że w zeszłym roku natrafiłam na cudne, zabawne i w ogóle urzekające reniferki tutaj. Tak się zachwyciłam, że już wtedy zrobiłam sobie jednego, który zdobił sypialnię przez cały rok. Teraz sobie o nich przypomniałam i wymyśliłam sobie wianek z takimi reniferami. Tylko zależało mi, aby nie był trudny do wykonania i powstał szybko. Z racji takiej, że mam niewiele czasu. No i powstało to, co sobie obmyśliłam:


I tak pomyślałam, że może ktoś by chciał sobie taki wianek na szybko zrobić :) I  postanowiłam pokazać Wam krok po kroku jak go wykonałam.

DIY WIANEK Z PAPIERU Z RENIFERAMI

Potrzebujemy:
Rurki z gazet lub z papieru, jak kto woli.

Karton.
Ołówek.
Nożyczki.
Taśmę klejącą.
Taśmę klejącą dwustronną.
Wypełniacz do poduszek.
Dwa okrągłe naczynia, mniejsze i większe lub cyrkiel do odrysowania kół.
Klej na gorąco.
Biała farba.
Lakierobejcę lub bejcę i lakier.
Może być także zamiast bejcy farba i lakier.

Jak widać na poszczególnych zdjęciach, na kartonie odrysowujemy koło, które następnie wycinamy. Wewnątrz odrysowujemy drugie, mniejsze koło i także je wycinamy. Następnie owijamy powstałą obręcz ocieplinką, którą przymocowujemy, owijając taśmą klejącą.
Gdy już całość została owinięta i oklejona taśmą owijamy ponownie, ale tym razem taśmą dwustronną. Następnie szczelnie, miejsce przy miejscu, owijamy rurkami z gazet. Najlepiej robić obie czynności jednocześnie etapami, żeby nam się wszystko nie kleiło. Nie przejmujemy się gdy owijanie nie wychodzi nam równo. Nawet konieczne jest, aby nawijać  pod ukos na fragment poprzedniej warstwy rurek. Tak jak na zdjęciu numer 8.

Gdy całość jest skończona możemy przystąpić do wykonania reniferków. I tutaj odsyłam Was do kursu na ich wykonanie, do Profesjonalistki  w wyplataniu.
Gdy już mamy wianek i renifery przystępujemy do bejcowania i lakierowania:
(Mimo, ze używałam lakierobejcy, nałożyłam również lakier). Następnie dekorujemy według uznania. Ja przykleiłam trzy reniferki, kilka szyszek, po czym wszystko pobieliłam farbą i pokryłam lakierem. 

Z efektu jestem mocno zadowolona:)) A Wy?
Mam nadzieję, że Wam również przypadł do gustu:)

Powiem Wam, że bardzo nie lubię zimy i nie sądziłam, że kiedykolwiek za nią zatęsknię. A oto i nadszedł taki dzień. Tak bardzo mi brakuje białych dni świątecznych...aż się boję, że w tym roku będzie szaro, buro zamiast magicznie, baśniowo i biało. Tęsknię za tą magią, za tymi widokami, za wielkimi płatkami padającymi za oknem...

Czytaj dalej »

wtorek, 21 kwietnia 2015

Kosz wiklinowy - efekt uboczny:) oraz "Zaklinacz czasu" - cytaty.

17
Witajcie:) Gdy robiłam ostatni kosz opowiadałam jak trudno mi szło i z czym miałam problemy. Najbardziej z tym, że moja plecionka schodziła do środka. W pewnym momencie, gdy był już dosyć duży zdenerwowałam się i go zostawiłam a zaczęłam drugi, który już pokazywałam. Tamten zaś odstał swoje i okazało się, że żal mi wyrzucić, więc część zwężającą rozplotłam a to co było proste zostawiłam i na tej wysokości go zakończyłam. Następnie dorobiłam przykrywkę, pomalowałam lakierobejcą i jest. Służy mi na kłębki, bo dokładnie taki był mi potrzebny.
Co o nim myślicie?


:) Jagódka od razu go testowała:) Śmieszy mnie to ujęcie, bo kojarzy mi się z Kubusiem Puchatkiem:)

Ostatnia książka, którą przeczytałam to "Zaklinacz czasu".

 Czyta się bardzo szybko i przyjemnie - rozdziały krótkie, jednak skłaniające do refleksji i zwolnienia tempa.
Zanotowałam sobie cytaty godne zainteresowania. Często tak robię:) Może i Wam się spodobają.

"Nigdy nie jest za późno ani za wcześnie.
Jest dokładnie wtedy kiedy trzeba".

"Tego co zrobiliście do tej pory nie da się cofnąć.
To co zrobicie potem jeszcze nie zostało zapisane" 

Mitch Albom

Lubię takie książki, które po przeczytaniu nie pozostają bez echa. Takie, które zostawiają coś w duszy i takie, o których myślę jeszcze długo. Nawet kilka dni.  A zanim wezmę kolejną czekam aż mi myśli na temat poprzedniej wybrzmią w głowie do końca. Ta książka właśnie do takich należy. Cieszę się, że miałam przyjemność ją przeczytać. Skłoniła mnie do tego recenzja na jednym z blogów. Nie pamiętam w tej chwili, u kogo to było. 
Teraz czytam bajki:))Takie dla dorosłych. Można powiedzieć terapeutyczne:)
"Pozwól, że Ci opowiem...bajki, które nauczyły mnie jak żyć" Jorge Bucay.
Również, warto przeczytać.
Dziękuję Wam, że jesteście i za każde Wasze słowo...za kontakt:) Pozdrawiam cieplutko:)

Czytaj dalej »

piątek, 13 marca 2015

Kosz/osłonka z papierowej wikliny. Przebiśniegi i ciasto bananowe.

21
Witam Was prawie wiosennie:0) U nas dziś deszczyk padał i padał:)
 Zauważyłam, że żyrafa z poprzedniego postu zyskała popularność:)
A więc chyba się spodobała. A sądząc po Waszych przemiłych komentarzach, to na pewno. Jest mi bardzo miło i serdecznie dziękuję za te wszystkie miłe wpisy:)
Dzisiaj przybywam z kolejnym moim tworem. Tym razem nie szyciowym ani szydełkowym ale plecionym z papieru.
To mój drugi kosz. Pierwszy, który zrobiłam kilka lat temu chyba nawet nie został uwieczniony. Teraz potrzebowałam dużej osłonki na donicę i postanowiłam spróbować zrobić ją sama.
Nie powiem, że było łatwo. Taki duży kosz jest znacznie  trudniej wypleść niż malutki.
Najciężej mi było zachować kształt. Często schodził się do środka więc rozplatałam i plotłam od nowa. W końcu pomogłam sobie wkładając do wnętrza wiaderko i wyplatałam na nim. To mi nieco ułatwiło ale mam świadomość, że nie jest doskonały. Sądzę jednak, że po to prowadzimy nasze blogi typowo hobbystyczne, żeby pokazywać nie tylko to co idealne ale również nasze początki w jakiejś dziedzinie, pierwsze koślawce czy później ewentualne postępy... Jest się wtedy do czego odnieść.
Nie chcę nic idealizować i pokazywać tylko to, co uważam, że w miarę mi wyszło. Bo po co? 
Rękodzieło to nie fabryka i maszyny a nasze ręce , które wciąż się uczą. Nie wiem jak Wy myślicie ale ja tak uważam. I dlatego pokazuję mój kosz:)
Kosz ma 29 cm wysokości a obwód 103 cm.
 To zdjęcie wykonane na dworze. Powiem Wam, że naprawdę starałam się wyplatać bardzo równiutko i miałam wrażenie, że tak robię. Jednak, gdy odrywałam się od pracy by zobaczyć efekt okazywało się, że nie jest tak jak myślałam. Jeszcze nie zgłębiłam w czym rzecz:(
Może coś podpowiecie?
 A to zdjęcie już w domu. Pomalowałam go lakierobejcą. A następnie jeszcze lakierem.

I troszkę wiosny:
 A tutaj jeszcze mała wzmianka na temat ciasta bananowego:
Upiekłam je po raz pierwszy. Dotąd chodziło tylko za mną i prześladowało na Waszych blogach:)
Aż w końcu przyszła na nie pora. 
Skorzystałam z tego przepisu klik . A to dlatego, że jest mnóstwo wersji tego ciasta i gdy wchodziłam na przepisy zaprzyjaźnionych blogów okazywało się, że jakiegoś składnika mi brakuje. A ciasto piekłam spontanicznie wieczorem i akurat z tego przepisu wszystko miałam:)
Powiem Wam, że wyszło pyszne i bardzo mi smakowało. Jedynie uważam, że ilość cukru w przepisie była zbyt duża. Banany są mocno słodkie i w sumie wyszło ZA słodkie:) Ale mnie to nie przeszkadzało w pochłonięciu go w całości:)
Tak, tak dobrze czytacie. Sama zjadłam całe to ciasto, hi, hi.
Moja Połowa była tak "miła" powiedzieć, że takiego nie lubi i mogę je sobie sama zjeść:)
Też macie w domu takie Połówki? co to gardzą ciastem?:)
Niewiarygodne, że tak można:)
 

Czytaj dalej »

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Mój pomysł na...recyklingowy wazonik:)

23
Witajcie:) i od razu dziękuję za komentarze pod poprzednim postem.
 Dzięki Wam dowiedziałam się, że mój pomysł jest akceptowalny i nie wygląda źle:) Czyli zasłony mogą wisieć, co mnie bardzo cieszy:)
A dziś ...
Ostatnio tak bardzo dużo naoglądałam się na Waszych blogach jak to robicie coś z niczego i jak wspaniale Wam to wychodzi, że sama postanowiłam spróbować.
A zaczęło się od tego, że mojemu panu M. pozostała do niczego nie potrzebna próbka spawalnicza:)
Gdy ją zobaczyłam wymyśliłam sobie, że może z tego powstać malutki wazonik, wystarczy okleić rurkami papierowymi. Więc wzięłam się do roboty:) i taki tego efekt:
A z tego powstał: )
 Szczelne wnętrze:
 Okleiłam dwustronną taśmą klejącą i w taki sposób ownęłam:
  
Następnie pokryłam lakierobejcą.
 

I powiedzcie mi Kochane co sądzicie?
Bo ja już się naszykowałam na zrobienie takiego drugiego, ponieważ szafeczki w sypialni są dwie po obu stronach łóżka:) 
Stwierdzam również, że pasują bardziej do wystroju niż szklane, w których pokazywałam stokrotki tutaj.
Pozdrawiam Was cieplutko. Cieszę się, że mogę na Was polegać, że mnie odwiedzacie i wyrażacie swoje zdanie. Pa, pa:)

Czytaj dalej »

piątek, 6 kwietnia 2012

"Wielkanoc" M. Przewoźniak. Szydełkowe ozdoby wielkanocne.

4

„Wielkanoc” –
M. Przewoźniak

Wśród pisanek i strojnych palemek,

wśród święconek w koszach wiklinowych

zmartwychwstanie Jezusa na ziemi

przypomina baranek cukrowy.

Nowe życie w przyrodzie nastaje,

czego jajko symbolem jest trwałym.

Jajkiem więc się dzielimy nawzajem,

bo tak każe obyczaj prastary.

A życzenia składamy najmilsze,

takie szczere i takie serdeczne.

Nie zapomnij ich złożyć najbliższym.

Niech uśmiechy zakwitną świąteczne.


Witam wszystkich bardzo serdecznie w tym przedświątecznym okresie. Witam również nowe osoby, które dołączyły niedawno i bardzo dziękuję za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło kiedy je znajduję pod postami:)

Ponieważ już tak blisko do Świąt i niewiele czasu zostało, a wiadomo,że trzeba się przygotować, więc postanowiłam jednak umieścić archiwalne zdjęcia prac z zeszłego roku. Jak już wspomniałam w jednym z poprzednich wpisów w tym roku nie udało mi się nic wykonać, co by miało jakiś związek z tematem świątecznym.

Na początek opiszę pewną historię, która ma związek z tym co zaraz pokażę.
Mianowicie w zeszłym roku przed Wielkanocą należało przynieść do przedszkola dekoracyjny świąteczny koszyczek. Wszystkie koszyczki miały zostać wystawione na sprzedaż, w kwocie 10 zł za sztukę, a za uzbierane pieniądze miały zostać zakupione zabawki do przedszkola. Ten szczytny cel bardzo mi się spodobał.
Postanowiłyśmy z Julą, że nasz koszyczek będzie nieco inny...Wykonałam go z papierowej wikliny. Następnie zrobiłam zajączka, którego już prezentowałam ale pokażę jeszcze raz, w celu przypomnienia.
Zajączek wyglądał tak:


z tego źródła czerpałam wzór:http://fascinata.blox.pl/tagi_b/52646/zajaczki.html?PageNumber=2.

Jeszcze wykonałam króliczka:

Umieściłyśmy te dwie rzeczy w koszyczku, do tego kurkę też wykonaną ręcznie, żeby nie było smutno kupne ozdobne jajeczka i sztuczne bazie. Niestety, a może i stety, biorąc pod uwagę jaki był finał tej historii, więcej nie udało mi się wykonać ręcznie. Po prostu nie było już czasu.

Koszyk wyglądał mniej więcej tak:


Jula zaniosła taki ozdobny koszyk do przedszkola. Okazało się, że wszystkie koszyki zostały wyeksponowane na stołach, nakrytych zielonym materiałem bardzo pięknie, tylko, że niemal w samych drzwiach wejściowych. A to oznaczało, że nikt tego nie pilnował. Więc historia naszego koszyka była taka, że na drugi bodajże dzień z mojego rękodzieła nie zostało nic. To znaczy został jedynie koszyk, bo inne rzeczy szydełkowe po prostu wyparowały. Było mi oczywiście bardzo przykro, a tym bardziej dziecku. No bo jak wytłumaczyć małej, że było a nie ma? Jednak z drugiej strony, chyba to co wykonałam się podobało, prawda? Skoro tak szybko zniknęło:)!

Szkoda tylko, że skoro było takie ładne to ktoś sobie nie kupił, tym bardziej, że cel był szczytny:)

No, więc historia opowiedziana. Tak to było w poprzednie święta:)

Później jeszcze zrobiłam drugiego króliczka, na pocieszenie:)





Wykonałam też pisankę. A zrobiłam to tak: smarowałam klejem wikolem i owijałam kordonkiem miejsce przy miejscu. Wyszło mi coś takiego. Zdjęcie mało wyraźne, ponieważ robione na szybko komórką. Ale widoczne.




Na zakończenie znów nasza wspólna praca. Znalazłam zdjęcie i postanowiłam pokazać. Tym razem wykonana na konkurs. Trzeba było wydrukować jajo z internetu razem z elementami ozdobnymi. Następnie je udekorować wg własnego pomysłu. Nasze wyglądało tak.


Kwiatki to odciski Julii paluszków:)


To już koniec pokazu:)

Dziękuję za uwagę wszystkim, którzy dotrwali i bardzo ciepło pozdrawiam. Dziękuję za każdy komentarz. Będzie mi miło, jak zwykle:)
Czytaj dalej »
Prace oraz zdjęcia publikowane na tym blogu
są wyłącznie mojego autorstwa.
Jeśli zamieszczam zdjęcia innych autorów - wyraźnie to
zaznaczam.
Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie,
przetwarzanie zdjęć, tekstów
oraz wzorów prac bez zgody autorki zabronione
.

Obserwatorzy

Etykiety

Aniołek Biżuteria buciki niemowlęce chibi choinki chustka Ciekawe miejsca Coś smacznego cotton balls z kordonka czapka decoupage dekoracje z szyszek dinozaur DIY domek - obrazek szydełkowy Domek z balona etui etui african flowers gitara Gość specjalny inne inne... jak łączyć african flowers kartki Kastor - mój pies koci raj - praca na wyzwanie kocyk dziecięcy szydełkowy komplet dla lalki komplet dziecięcy komplet niemowlęcy koniki kotek królik króliki-nie na szydełku:) krzywy grunny squere - rada Książki książki - recenzja/współpraca lalka tilda lalki lampiony szydełkowe makrama masa solna - odbita rączka niemowlęca maskotki miś african flowers motyle Mój sklep mydło hand made nieuczciwość w internecie ocieplacz na kubek opaska Otwarcie "Kuferka z prezentami" ozdoba szydełkowa ozdoby wielkanocne papierowa wiklina pies piłka african flowers podusia podusia szyta pokrowiec na chusteczki Pomysł na... praca na wyzwanie recenzje Rozdanie schemat schemat - kwadrat babuni z sercem schemat bucików - trampek schemat choinki schemat lalki schemat na węzeł salomona schemat sowy - grzechotki schemat szaliczka schematy serwetek serca z materiału serwetki skrzat szyty słonik sowa sowa - grzechotka Specjalne okazje szal szmatka sensoryczna szycie szycie inne szydełko testowanie Torebeczka uciekająca wyprzedaż Udział w konkursie Etui - Wstydliwy Zajączek Walentynkowy usunięta weryfikacja - jak to zrobić węzeł salomona wianek wianek z materiału wianek z papierowych rurek woreczek szydełkowy woreczki sensoryczne współpraca wygrana w candy wymianka wyróżnienie wzory zabawki szyte zabawki szyte ręcznie zajączek zakładka do książki zawieszki zawieszki szyte zdjęcia żółw african flowers żyrafa

Blog z zabawami.

...

O mnie

Pasjonatka wszelkiego rodzaju rękodzieła, zwierząt, roślin, pozytywnego myślenia (co bywa niekiedy wyjątkowo trudne:) cudów natury a także wielbicielka ciszy, spokoju, ciepłych kapci i przytulnej atmosfery domowej.

Szukaj w tym blogu