niedziela, 28 czerwca 2015

Zawieszka i moje znalezisko!

33
Dziś wpis pod wpływem chwili, na gorąco:) Doznałam kilka godzin temu olśnienia i postanowiłam o tym napisać.  Mianowicie odkryłam drzwi:)))
I to jakie! Spodobały mi się bezkrytycznie. A dlaczego o tym piszę? A dlatego, że właściwie to zainspirował mnie ten wpis u Gosi, inaczej pewnie jeszcze długo, długo bym na nie patrzyła i nie widziała:) Gosia przedstawiła w nim swoje miejsca, które wykorzystuje do robienia zdjęć swoim pracom. To spowodowało u mnie jakieś przebudzenie. 
Może napiszę od początku. Gdy rozpoczynałam swoje szydełkowanie maskotek, prowadzenie bloga,  jak również wstawianie moich prac do galerii internetowych otrzymałam wskazówki, że tło powinno być gładkie w kolorze białym, czarnym lub szarym. Tego się trzymałam do tej pory. Przyjęłam tę lekcję tak dogłębnie, że nawet nie starałam się nic zmieniać w tej kwestii, mimo że na innych blogach podziwiałam zdjęcia na różnego rodzaju naturalnych tłach. No, a po tym wpisie u Gosi przyszło mi do głowy, że może powinnam i ja coś zmienić. Zaczęłam się zastanawiać gdzie mogę coś takiego ciekawego znaleźć, co posłuży mi za "fajne" tło.
No i przechadzając się dziś po podwórku z Jagódką mój wzrok padł na stare drzwi od pewnego schowka i wydały mi się one idealne:))) Jestem ciekawa czy mam rację? Czy Wam też się podoba moje znalezisko? Musiałam je od razu przetestować! Pobiegłam więc po jedną z moich ostatnich prac i...

... poniżej właśnie efekt moich testów, zawieszka uszyta maszynowo, wykończona ręcznie, na tle owych drzwi:         
 
 
Jak dla mnie cudnych:))) A jak Wam się podoba?
Zastanawiam się jak można być tak ślepym.
Teraz już z pewnością często będą się pojawiać w tle. Tak mi się spodobały, że chętnie bym z nich zrobiła tło mojego bloga. Ale aż boję się coś ruszać po moich ostatnich problemach z tłem:/
Dumam jeszcze nad tym czy je pomalować na biało, czy zostawić takie jakie są. Jak myślicie???
Ta ich starość chyba ma swój urok a farba może to zepsuć. No nie wiem, specem nie jestem, ale może mi coś podpowiecie:))
Pozdrawiam Was kochane cieplutko i dziękuję za każde słówko:)))

Czytaj dalej »

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Trochę zdjeć, wygrana w candy i coś smacznego.

17
Witajcie:) Przede wszystkim dziękuję pięknie za wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Bardzo mi pomogłyście i wykorzystam Wasze rady. Cieszę się, że otrzymałam taką pomoc. Może następnym razem z decoupagem pójdzie mi sprawniej:)
 Ponadto chcę się z Wami podzielić wiadomością, że w ubiegły weekend kotek dotarł do właścicielki. Było mi bardzo miło, bo mała Wiktoria wyglądała na zadowoloną. Wyraźnie była zainteresowana smoczkiem:) i przytulaniem do nowej maskotki:)
Kotka dostarczyłam osobiście co ma związek z tym, że znalazłam się nad morzem:)

Ustka
Moje kochane malutkie stópki po raz pierwszy miały okazję pobiegać po tak dużej ilości piasku:) i muszę Wam powiedzieć, że były przeszczęśliwe. A gdy zamoczyły się w morzu i poczuły na sobie fale to dopiero był szał!
 Zdjęć widokowych tym razem nie robiłam.
Ale mewom i kaczkom musiałam:)
Słupsk.
Słupsk.
Zadziwiające, jak bardzo były śmiałe. Podchodziły do samych nóg.
Słupskie kaczki.
Jeszcze chcę się pochwalić moją wygraną w retro candy u Petry Bluszcz.
A oto cudowne nagrody i karteczka:
Album wkrótce zapełni się zdjęciami Jagódki:)

A na koniec proponuję i polecam pyszne ptysiowe pączki, które wczoraj zrobiłam z  tego przepisu.

Pączki nazywają się ptysiowe ale właściwie przepis jest identyczny jak na wiedeńskie i tak właśnie smakują. Ciasto robi się błyskawicznie, jedyna dla mnie trudność to stanie i smażenie. Na to nie jestem odporna:)
W przepisie jest podana ilość 15 szt a mnie wyszło ponad 30 wielkości około 7/8 cm. Szkoda, że nie policzyłam dokładnie.
Dziś są już tylko smacznym wspomnieniem:)
Pozdrawiam Was cieplutko i ściskam:)
Czytaj dalej »

niedziela, 7 czerwca 2015

Decoupage'owy, recykling. Słoneczniki.

34
Miałam wysłużone, nieładne już podkładki, takie od spodu korkowe i postanowiłam je nieco odmienić. Zdecydowałam, że pokryję je serwetkami. Zrobiłam to metodą na żelazko, bo tak chyba najłatwiej. Tylko zawsze mam później problem z polakierowaniem, ponieważ serwetka zaczyna się marszczyć. Macie na to jakiś patent? Ja troszkę poczytałam i okazało się, że należy spryskać najzwyklejszym lakierem do włosów. Trzy razy. Niestety chyba kiepska rada, bo jak się okazało już od tego lakieru zaczęło się trochę marszczyć i gdzieś zniknęła mi ta piękna gładkość, z której z początku się cieszyłam. Ale powiem szczerze, że ostatecznie najgorzej nie wyszło. Gdy wyschło wyglądało lepiej. Zmarszczki się jakby wchłonęły a faktura pozostała tylko w wyglądzie jakby "szorstka". Jednak nie jest idealnie a ja zawsze bym chciała żeby było. Zależałoby mi na nieskazitelnej gładkości. Tak więc jak macie jakiś pomysł na to, to się ze mną podzielcie:)
A druga sprawa. Gdy stawiam gorącą szklankę to mi się przykleja do podkładki. Czego to jest wina? Wiecie? Czy to zależy od jakości lakieru, Czy musi być jakiś specjalny?

A podkładki wyglądają tak:
 Miałam jeszcze pocięte kawałki płyty więc dorobiłam cztery mniejsze podkładki do kompletu.
U mnie zrobiło się już zimnawo i siedzę w domku.
Ale piękne słoneczne dni za mną:) Nawet się poopalałam:) A co tam, stwierdziłam, że do domowych i ogrodowych prac wezmę się jak będzie chłodniej a póki są upały to trzeba korzystać:) Nasiedzę się w domu zimą:)
Pozdrawiam Was cieplutko i dziękuję za Wasze odwiedziny:)))
Bez z naszego ogródka.


Czytaj dalej »

czwartek, 28 maja 2015

Gołuchów po raz drugi i niespodzianka.

15
Dziękuję Wam moje Drogie za wszystkie pozytywne komentarze pod kompletem szydełkowym.
Gdybyście jeszcze były tak dobre i powiedziały mi jak czapeczkę przytwierdzić do tej małej główki to byłabym szczęśliwa, hi, hi:) Wszystko co Jagódce zakładam na głowę, czapka, opaska, chusteczka ląduje na ziemi. Nie pomagają żadne sznurki, odwracanie uwagi, mówienie: "nie wolno", wszystko ściąga. Najgorzej gdy jest dość zimno albo mocno świeci słońce.
 A inne dzieci jakoś noszą, jak to możliwe? Czy ja tylko tak mam?  Ech...
Pojechaliśmy sobie ponownie (pierwszy raz i więcej zdjęć tutaj) na spacer do Gołuchowa. Nie robiłam wielu zdjęć...zrobiłam tylko kilka. Nic wielkiego...ale spacerek był udany:) 

To miejsce szczególnie mi się spodobało. Na podwyższeniu ławeczka i to zajęta przez parę:) a dookoła drzewa...
No i to na co zwykle zwracam uwagę.
Na sam koniec trafiliśmy na pożegnalny pokaz:)
A dziś przyszła do mnie miła niespodzianka:) od Agatki
Dziękuję ślicznie:)
 Pozdrawiam Was ciepło...pora iść spać:)
Czytaj dalej »

poniedziałek, 18 maja 2015

Komplet szydełkowy (czapka i szalik) oraz informacja o candy w ...

23
Witajcie, przede wszystkim chcę podziękować z całego serca osobom, którym spodobał się mój kotek ze smoczkiem i oddały na niego głos w Kociej Zabawie. Nie udało mu się wygrać:) jednak cieszę się, że miałam w Was wsparcie:)To dla mnie niezwykle ważne. W ogóle bardzo podobała mi się zabawa, jak również forma oddawania głosów. Komentarze były moderowane i niewidoczne do samego końca. Nikt nie mógł się sugerować głosami innych i werdykt do końca pozostał tajemnicą. Tak powinno być:) Uważam to za uczciwe i sprawiedliwe.
A teraz powiem Wam, że weszłam kiedyś o tutaj i tak mi się spodobało to co zobaczyłam, że od razu zapragnęłam zrobić podobne:) Kasi wyszło cudnie!
A moja wersja wygląda tak:
 Małą "laleczkę" ganiałam po całym ogródku, żeby zrobić zdjęcia. Narobiłam około 30 bo w tak wielkim ruchu była, że wszystko wychodziło rozmyte:) Ale w końcu się udało.
   Postanowiłam dorobić do kompletu wąski szaliczek na malutką szyjkę:
Cały komplet prezentuje się tak:
 
Schemat na czapkę gdyby ktoś chciał wzięłam z tego miejsca:) Oczywiście musiałam troszkę zmodyfikować wzorek żeby czapka pasowała na roczną główkę.
A szaliczek zrobiłam tak prościutko: 
I jeszcze taka informacja. Biorę udział w Candy może się ktoś skusi:) Na pewno organizatorom będzie miło:)
Pozdrawiam Was cieplutko i cieszę się, że do mnie zaglądacie:)
Czytaj dalej »

czwartek, 7 maja 2015

Zakładki do książki i coś jeszcze...

33
Witajcie:)
Dziś tak na szybko mam do pokazania zakładki, które uszyłam całkiem niedawno.
Jedna taka wiosenna:
A druga bardziej poważna:
Jak się podobają?


Chciałabym Was jeszcze zaprosić do pooglądania prac i zagłosowania na jedną z nich w Kociej Zabawie tutaj. Głosik można oddać do  9 maja 2015 r. do godziny 23:59.  


No i jeszcze pochwalę się wygraną:)
Brałam udział w rozdaniu książkowym tutaj i akurat mi się poszczęściło:)
Otrzymałam taką oto książkę:
Zapowiada się ciekawie, ale póki co, czeka w kolejce:)
Pozdrawiam cieplutko, radośnie, wiosennie i życzę wszystkiego dobrego. 
Dziękuję za Waszą obecność i każde słowo:) zmykam, bo pracy mnóstwo...


Czytaj dalej »

niedziela, 26 kwietnia 2015

Hello Kitty ciut inaczej.

32
 
Witajcie:) To właśnie mój ostatni projekt. Mała Wiktoria bardzo lubi tego kotka, a ja postanowiłam zrobić jej niespodziankę. Jednak chciałam żeby się troszkę różnił i wyposażyłam go w smoczek.
Sama zrobiłam odręcznie wykrój a elementy "twarzy" namalowałam cienkopisem.
Sukienkę również sobie wymyśliłam sama, a stworzenie jej było dla mnie najtrudniejsze. Jakoś sobie poradziłam i nawet można ją zdejmować:)  Ręce i nogi przyszyłam przy udziale guzików i są oczywiście ruchome. Na koniec przykleiłam wspomniany smoczek.
Jego kolor jest przekłamany na zdjęciu, ponieważ w rzeczywistości to ciemny różowy, taki pasujący do sukienki i kokardki.




 
Hello Kitty ma 48 cm, także jest spora. Pasują na nią ubranka z mojej Jagody:)
Jak Wam się podoba?
Kotka Hello Kitty zgłaszam do kociej zabawy tutaj
A jeśli macie ochotę na więcej o mnie i moich zainteresowaniach, to zapraszam tutaj do cyklu: "Mama z pasją". Będzie mi miło:)
Pozdrawiam Was ciepło, wiosennie i życzę wszystkiego miłego:)

Czytaj dalej »

wtorek, 21 kwietnia 2015

Kosz wiklinowy - efekt uboczny:) oraz "Zaklinacz czasu" - cytaty.

17
Witajcie:) Gdy robiłam ostatni kosz opowiadałam jak trudno mi szło i z czym miałam problemy. Najbardziej z tym, że moja plecionka schodziła do środka. W pewnym momencie, gdy był już dosyć duży zdenerwowałam się i go zostawiłam a zaczęłam drugi, który już pokazywałam. Tamten zaś odstał swoje i okazało się, że żal mi wyrzucić, więc część zwężającą rozplotłam a to co było proste zostawiłam i na tej wysokości go zakończyłam. Następnie dorobiłam przykrywkę, pomalowałam lakierobejcą i jest. Służy mi na kłębki, bo dokładnie taki był mi potrzebny.
Co o nim myślicie?


:) Jagódka od razu go testowała:) Śmieszy mnie to ujęcie, bo kojarzy mi się z Kubusiem Puchatkiem:)

Ostatnia książka, którą przeczytałam to "Zaklinacz czasu".

 Czyta się bardzo szybko i przyjemnie - rozdziały krótkie, jednak skłaniające do refleksji i zwolnienia tempa.
Zanotowałam sobie cytaty godne zainteresowania. Często tak robię:) Może i Wam się spodobają.

"Nigdy nie jest za późno ani za wcześnie.
Jest dokładnie wtedy kiedy trzeba".

"Tego co zrobiliście do tej pory nie da się cofnąć.
To co zrobicie potem jeszcze nie zostało zapisane" 

Mitch Albom

Lubię takie książki, które po przeczytaniu nie pozostają bez echa. Takie, które zostawiają coś w duszy i takie, o których myślę jeszcze długo. Nawet kilka dni.  A zanim wezmę kolejną czekam aż mi myśli na temat poprzedniej wybrzmią w głowie do końca. Ta książka właśnie do takich należy. Cieszę się, że miałam przyjemność ją przeczytać. Skłoniła mnie do tego recenzja na jednym z blogów. Nie pamiętam w tej chwili, u kogo to było. 
Teraz czytam bajki:))Takie dla dorosłych. Można powiedzieć terapeutyczne:)
"Pozwól, że Ci opowiem...bajki, które nauczyły mnie jak żyć" Jorge Bucay.
Również, warto przeczytać.
Dziękuję Wam, że jesteście i za każde Wasze słowo...za kontakt:) Pozdrawiam cieplutko:)

Czytaj dalej »

niedziela, 12 kwietnia 2015

Trampki niemowlęce wykonane szydełkiem.

29
Witajcie Kochani:) Przede wszystkim bardzo, bardzo mocno dziękuję za życzenia świąteczne. Niezmiernie mi miło, że o mnie pamiętałyście:) Mam nadzieję, że spokojnie spędziłyście ten czas i z weną powróciłyście do Waszych robótek:)
Ja co nieco sobie dłubię ale ani chęci, ani zapału nie mam, niestety.
Cieszę się jednak, że choć ciepło do nas wróciło i słoneczko grzeje.
Wczoraj nawet troszkę popracowałam w ogrodzie. Na raty co prawda, bo Jagoda spała trzy razy po kilka minut ale zawsze to już coś:)
A dziś mam do pokazania buciki - trampki, które jakiś czas temu zrobiłam.
Należą do tych większych, tzn. mają aż 13 cm!
Jak na buciki niemowlęce to dużo. Na Jagodę są za duże ( w maju roczek).
 
 
 

Przyznaje, że trudno było je sfotografować a także utrzymać fason, właśnie dlatego, że są większe.
Ale czy mogą być? Sami osądźcie.
Jakiś pesymizm dziś przeze mnie przemawia:(

A taka królewna nas wczoraj odwiedziła:
 Ach, piękna była. W słońcu błyszczała się złoto. Nic tylko koronę jej wcisnąć na głowę;)
 A na koniec moje słoneczne bratki:
Jak ja kocham kwiaty...
Pozdrawiam Was bratkowo;), cieplutko i słonecznie...
Czytaj dalej »
Prace oraz zdjęcia publikowane na tym blogu
są wyłącznie mojego autorstwa.
Jeśli zamieszczam zdjęcia innych autorów - wyraźnie to
zaznaczam.
Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie,
przetwarzanie zdjęć, tekstów
oraz wzorów prac bez zgody autorki zabronione
.

Obserwatorzy

Etykiety

Aniołek Biżuteria buciki niemowlęce chibi choinki chustka Ciekawe miejsca Coś smacznego cotton balls z kordonka czapka decoupage dekoracje z szyszek dinozaur DIY domek - obrazek szydełkowy Domek z balona etui etui african flowers gitara Gość specjalny inne inne... jak łączyć african flowers kartki Kastor - mój pies koci raj - praca na wyzwanie kocyk dziecięcy szydełkowy komplet dla lalki komplet dziecięcy komplet niemowlęcy koniki kotek królik króliki-nie na szydełku:) krzywy grunny squere - rada Książki książki - recenzja/współpraca lalka tilda lalki lampiony szydełkowe makrama masa solna - odbita rączka niemowlęca maskotki miś african flowers motyle Mój sklep mydło hand made nieuczciwość w internecie ocieplacz na kubek opaska Otwarcie "Kuferka z prezentami" ozdoba szydełkowa ozdoby wielkanocne papierowa wiklina pies piłka african flowers podusia podusia szyta pokrowiec na chusteczki Pomysł na... praca na wyzwanie recenzje Rozdanie schemat schemat - kwadrat babuni z sercem schemat bucików - trampek schemat choinki schemat lalki schemat na węzeł salomona schemat sowy - grzechotki schemat szaliczka schematy serwetek serca z materiału serwetki skrzat szyty słonik sowa sowa - grzechotka Specjalne okazje szal szmatka sensoryczna szycie szycie inne szydełko testowanie Torebeczka uciekająca wyprzedaż Udział w konkursie Etui - Wstydliwy Zajączek Walentynkowy usunięta weryfikacja - jak to zrobić węzeł salomona wianek wianek z materiału wianek z papierowych rurek woreczek szydełkowy woreczki sensoryczne współpraca wygrana w candy wymianka wyróżnienie wzory zabawki szyte zabawki szyte ręcznie zajączek zakładka do książki zawieszki zawieszki szyte zdjęcia żółw african flowers żyrafa

Blog z zabawami.

...

O mnie

Pasjonatka wszelkiego rodzaju rękodzieła, zwierząt, roślin, pozytywnego myślenia (co bywa niekiedy wyjątkowo trudne:) cudów natury a także wielbicielka ciszy, spokoju, ciepłych kapci i przytulnej atmosfery domowej.

Szukaj w tym blogu