Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 kwietnia 2018

PRZECZYTAJ & PODAJ DALEJ - V EDYCJA

21

Witajcie :) Chciałabym Was zaprosić do piątej już wymiany książkowej. To naprawdę rewelacyjny pomysł na to, aby odświeżyć swoją biblioteczkę i zyskać możliwość przeczytania kolejnych książek. A kto kocha czytać, ten wie jak, wspaniała może być taka akcja i ile kolorów wniesie do naszego życia :) Zapraszam serdecznie :)



A więc akcja PRZECZYTAJ & PODAJ DALEJ została zorganizowana przez Magdalenę Erbel http://savethemagicmoments.pl/ we współpracy z Dagmarą Sobczak http://socjopatka.pl/ 

 OGÓLNE ZASADY 
Akcja trwa od 15 do 22 kwietnia 2018 r.
Udział w akcji może wziąć każdy - nie tylko bloger!
Książkami się wymieniamy, nie sprzedajemy!
Wymiana odbywa się bezkosztowo - ponosisz jedynie koszty przesyłki.
Jako organizatorki nie ponosimy odpowiedzialności za wysyłkę i dostarczanie książek przez uczestników akcji.
Paczki z książkami nadajemy wyłącznie śledzonymi przesyłkami

więcej informacji tutaj i tutaj
 

A to moje książki:
Ogólny stan książek dobry lub bardzo dobry. Jeśli książce coś "dolega" wstawiłam dodatkowy opis.

1. "Lato w Jagódce" opis
Wymieniona z Świat Golików
2. "Lawendowe dziewczyny" opis
Wymieniona z Magdalena P.

3. "Pocieszenie" Anna Gavalda opis (delikatne zadrapanie brzegu książki)
4. "Ostatni raz" Anna Gavalda  opis

5. "Wiewiórki z Central Parku są smutne w poniedziałki" Katherine Pancol opis
6."Pary" John Updike  opis

7. ''Włoskie wakacje" opis 
Wymieniona z Kinka
8. "Ulica marzycieli" Robert McLiam Wilson opis 
wymieniona z ekopozytywna

9. "Upoważnienie do szczęścia"opis 
10.  "Jestem nudziarą" Monika Szwaja opis (na stronie tytułowej dwa znaczki napisane mazakiem przez dziecko) 
wymianka z Kobiecym okiem

13. ''Dziedzictwo Delii Sutherland" Barbara O'Neill opis  (lekko uszkodzona okładka, ślady użytkowania)
12. "Kochaj i jedz Brazyliszku" Michalina Kłosińska-Moeda - opis

Dokładam jeszcze dwie książki :)
'"I pamiętaj, że Cię kocham" -  opis (zadrapanie na brzegu książki)
"Kontrakt panny Brandt" - opis


13."W pogoni za rozumem" Bridget Jones opis
18. "Chodźmy razem" Josie Lloyd, Emlyn Rees opis

14. "Książka poniekąd kucharska" Joanna Chmielewska opis

15. "Polowanie na męża" Lynda Curnyn opis

16. "Prosto z mostu" Jane Green opis

17. ''Trzydziestka na karku" Lisa Jewell opis

18. "Mężczyzna i żona" Tony Parsons opis

19. "Wierność w stereo" Nick Hornby opis

20. "Mężczyzna i chłopiec" Tony Parsons opis

21. "Impreza u Ralpha" Lisa Jewell opis

22. "Nie całkiem do pary" Wendy Markham opis

23 "Seks w wielkim mieście" Candace Bushnell opis

24. "Imię i nazwisko zastrzeżone" Jane Sigaloff opis

25. "Rosyjski kochanek" Maria Nurowska opis

26. "W pogoni za Alice" Clare Naylor  opi

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej zabawy

Czytaj dalej »

środa, 30 listopada 2016

Moja podróż do Toskanii

17
Muszę się pochwalić. Odbyłam ostatnio wspaniałą podróż do Toskanii. A to za sprawą bloga Poradnik Turystycznego Myślenia, jak również książki "Toskania, że mucha nie siada", autorstwa Anny Muchy.
Zaczęło się od tego, że odwiedziłam powyższy blog, zachwyciłam się  wpisem jak również książką o tematyce Włoch  a skutkiem tego była książkowa wymianka  z autorką bloga. Tym sposobem stałam się posiadaczką owej interesującej książki. Szczerze mówiąc, gdy już do mnie dotarła miała poczekać na swoją kolej, a kolejka jest długa, jednak tak bardzo pasjonuje mnie wszystko, co dotyczy Włoch, że po prostu nie mogłam dłużej czekać. Musiałam wyruszyć w tę podróż natychmiast. A co ciekawe nie trwała ona długo, bo dwa dni dwa wieczory, w sumie kilka godzin.  

Dzięki Ani, miałam przyjemność przez ten krótki czas delektować się smakami, zapachami,atmosferą tego niezwykłego regionu. Z przyjemnością oddawałam się lekturze poznając rodzaje serów, makaronów, jak również zwyczaje  kulinarne charakterystyczne dla Włochów.
Zatonęłam w klimacie ciepła, serdeczności, życzliwości poznanych ludzi, znajomych pracowników czy właścicieli różnych lokali przedstawianych przez autorkę. Każdą z tych osób z przyjemnością poznałabym osobiście. 
Podczas podróży obudziły się we mnie tęsknoty na toskańskie smaki i zapragnęłam skosztować wszystkiego po trochę. A już najbardziej spełnić swoje marzenie i odbyć tę podróż w sposób jak najbardziej rzeczywisty. Odwiedzić wspomniane miejsca, podziwiać wystrój tradycyjnych włoskich sklepów, wdychać zapachy suszonych pomidorów, wiszących na hakach kiełbas, dojrzewających serów...a już w szczególności zobaczyć na własne oczy pola lawendy i poczuć jej aromat w nozdrzach.
No cóż, może kiedyś się spełni...
Tymczasem u nas śnieżek prószy i toskańskich upałów brak:) pocieszam się moimi domowymi kwiatami. Cieszę się, że jeszcze kwitną bo lubię zawiesić na nich oko i poczuć się lepiej:)
Fiołki kupiłam kiedyś na wyprzedaży za 1 zł i spójrzcie tylko jakie są mi wdzięczne:)
Ten też dopiero późną jesienią się rozrósł i zaczął kwitnąć. A myślałam, że z niego już nic nie będzie.

A ja w obecnej aurze czytam książkę za książką i nadrabiam zaległości:) oj mam ich troszkę:)
Teraz kolej na 
Już rozpoczęłam czytanie i klimat książki bardzo mi odpowiada:)
Pozdrawiam Was bardzo cieplutko i serdecznie:)
Czytaj dalej »

piątek, 28 października 2016

A u mnie jesień zaczytana...

41
Hej, hej:) Witam się z Wami tą jesienną porą. U mnie od wielu, wielu dni jest szaro, ponuro i niemal ciągle pada. Może ze trzy dni trafiły się ładne i słoneczne. Ale mnie to absolutnie nie przeszkadza ponieważ i tak siedzę w domu i jedyne co robię to czytam książki:) Powoli jednak zamierzam zacząć działać coś w pracach twórczych bo już mi się naprawdę tęskni za tym. Ale wracając do książek, to ostatnio wzięłam udział w wymiance książkowej,  PRZECZYTAJ & PODAJ DALEJ  zorganizowanej przez  SAVE THE MAGIC MOMENTS oraz SOCJOPATKA.PL, która zaowocowała nowymi pozycjami do czytania :) A oto co upolowałam:
A więc mam powody do radości:) Jesień i zima mi nie straszna :)
Jeszcze otrzymałam taką nagrodę od Powoluśku:)
Bardzo dziękuję Aldonko:) wkrótce coś powstanie z tego materiału na pewno:)

Pokażę Wam jeszcze jaką niespodziankę zrobił mi kilka dni temu Hibiskus:

Po prostu zachwycił mnie tymi pięknymi kwiatami. Szczególnie, że kupiliśmy go na przecenie za 1 lub 2 zł i niczego wielkiego się po nim nie spodziewałam, jedynie żemoże  przeżyje. A tu proszę taka wdzięczność:)
Kwiaty opadły po krótkim czasie i teraz stoi taka bida jak w dniu zakupu. Kompletnie się nie znam na tej roślinie. Czy to jakoś ma zimować czy co? Może moje czytelniczki coś mi doradzą:/
A co dobrego u Was słychać? Spędzacie czas na czytaniu?
Jeśli ktoś ma jeszcze ochotę się ze mną zamienić na jakąś książkę to tutaj, w moim kąciku można nadal to zrobić. W miarę czytania będę uzupełniała książki.
Tymczasem pozdrawiam Was cieplutko, kolorowo jesiennie i do następnego razu.

Czytaj dalej »

piątek, 14 października 2016

"Pirania na kolację" Magda Bogusz - recenzja

20
książka

"Pirania na kolację" Magda Bogusz

 Wydawnictwo Sport i Turystyka - MUZA SA

Czy wyobrażacie sobie taką sytuację, że z dnia na dzień diametralnie zmieniacie swoje życie? Rzucacie pracę, sprzedajecie wszystko co posiadacie i nie przejmujecie się tym co będzie w przyszłości? Na takie radykalne zmiany decydują się Magda i Tomasz,bohaterowie książki. Nie ma przecież nic pasjonującego w tkwieniu w rutynie, płaceniu rachunków, robieniu kariery, pogoni za pieniędzmi. Natomiast nieprzewidywalna podróż w nieznane, to dopiero wyzwanie i gratka. Ile w tym radości i pasji. Wyprawa trwała dokładnie 1405 dni, para odwiedziła 4 kontynenty, aż 27 krajów! Wynik imponujący. Dzięki nim poznajemy bliżej inne kultury, obyczaje, uczestniczymy w niezwykłych ceremoniach. Obserwujemy zwyczaje żywieniowe, czasami wręcz niepojęte, czy bulwersujące dla europejczyków.
Jedzenie walało się po stole i pod stołem, jak nie smakowało ci jajko sadzone, to zwinnym ruchem zrzucałeś je z talerza na stół. A jak miałeś ochotę wypluć niesmaczne mięso, to odwracałeś lekko głowę w bok i plułeś za siebie.
Jestem pełna podziwu dla wytrwałości i determinacji tych ludzi, wiem, że sama nie zdobyłabym się na to, czego oni doświadczyli. Mam na myśli wszelkie trudy podróży; wypadki losowe, tzw pech, który wielokrotnie im towarzyszył, wszelkie choroby, niebezpieczeństwa. Oni to wszystko przetrwali, mało tego zostało im to wynagrodzone w postaci, dobrych życzliwych ludzi, których spotkali na swej drodze, wspaniałych widoków, niezapomnianych doświadczeń i wielkiej satysfakcji połączonej z falami szczęścia. Dla takich stanów duszy się żyje.
Gdy wdrapaliśmy się na wyższą część krateru, mogliśmy zajrzeć głęboko w gardziel ziejącego ogniem potwora, a pływające języki czerwonej lawy przedzierały się między kłębiącym się dymem.
Gdyby taki wulkan znajdował się w Europie, pewnie barierki z zakazem wstępu ustawione byłyby już kilometr od krateru. Ale nie tutaj, na Vanuatu można było wychylić się i spojrzeć w głąb Ziemi, zobaczyć bulgoczącą magmę.
Czyż nie jest to imponująca odwaga?  Mnie już dawno by opuściła.
Nie można zaprzeczyć, że takie podróże rozwijają, wnoszą wiele do naszego życia. Stajemy się bogatsi duchowo, na pewno inaczej patrzymy na życie, doceniamy to, co mamy, choćby czystą pościel czy wodę pod prysznicem. Nie oczekujemy już zbyt wiele, nie gonimy za tym żeby mieć, bo przecież już MAMY. 
Książkę gorąco polecam, każdy miłośnik podróży, ciekawy innych kultur z pewnością doceni tę pozycję. Oprócz interesującej treści, znajdziemy w niej dokumenty z podróży w postaci pięknych fotografii a trzeba również dodać, że książka została pięknie wydana i aż chce się do niej zajrzeć.

Moja ocena 5/6

Pamiętajcie, że powyższa opinia jest jedynie opinią subiektywną.

Za przeczytanie książki serdecznie dziękuję księgarni




A Wy znacie tę książkę? Będę wdzięczna jeśli podzielicie się opinią:)
Pozdrawiam Was cieplutko

Czytaj dalej »

czwartek, 6 października 2016

"Jańcio Wodnik i inne nowele" Jan Jakub Kolski - recenzja

11

"Jańcio Wodnik i inne nowele" Jan Jakub Kolski

Wydawnictwo: Latarnia

Książka składa się z sześciu utworów autorstwa  reżysera i scenarzysty Jana Jakuba Kolskiego. Autor przedstawia nam niezwykłe historie, w których magia łączy się z rzeczywistością. Niekiedy trudno zauważyć gdzie przebiega granica. Każda z historii, to obraz wsi, tym samym prostej społeczności, która z łatwością poddaje się manipulacji, wszelkim przesądom a także jest zdolna do bezwzględnych czynów z prymitywnych pobudek jakimi są zemsta, nienawiść, czy zazdrość.
Czytając książkę z jednej strony byłam zachwycona sposobem widzenia świata przez autora, jego wyobraźnią, umiejętnością przedstawienia bohaterów, jednak z drugiej czułam obrzydzenie i wstręt.
Zarobaczona nie ugryzła. Tym razem przytuliła się przymilnie policzkiem do wierzchu dłoni. Stary szybkim ruchem zerwał opaskę. Cofnął go widok i smród. Oczy chorej były zastrupiałe, zaropiałe i zarobaczone. Szybko zabrał się do dzieła"
Odkładałam książkę, by po czasie znów po nią sięgnąć. Nie ukrywam, że przez bardziej drastyczne sceny trudno mi było przebrnąć. Jednak każdy utwór powoduje pewne zatrzymanie i choćby chwilę refleksji. 
Niewątpliwie fani twórczości Kolskiego się nie zawiodą. Większość wielbicieli na pewno niektóre utwory skojarzy z ekranizacji i to będzie dla nich prawdziwa uczta. Sama muszę stwierdzić, że książka została napisana w wielkim stylu i na bardzo wysokim poziomie. 

Moja ocena: 5/6

Pamiętajcie, że powyższa opinia jest jedynie opinią subiektywną.

Za przeczytanie książki dziękuję wydawnictwu LATARNIA
A jak Wasze wrażenia? Będę wdzięczna za  opinie:)
Pozdrawiam najmocniej



Czytaj dalej »

sobota, 30 lipca 2016

"Jedyny pirat na imprezie" Lindsey Stirling - recenzja

25

"Jedyny pirat na imprezie" Lindsey Stirling

Wydawnictwo Feeria Young

Tytuł dla wielu może okazać się mylący. Mnie, przyznam wyobraźnia zmyliła. Pirat, impreza, nie, to na pewno nie dla mnie, pomyślałam. A tymczasem, książka to biografia młodej skrzypaczki, wokalistki i tancerki. Delikatnej, filigranowej, wrażliwej osóbki, ale jednak silnej psychicznie i duchowo a przy tym niesamowicie szalejącej na scenie. 
Książka została podzielona na trzy części. Pierwsza przedstawia nam dzieciństwo i okres nastoletni, następna odkrywa przed nami trudną i usłaną niespodziankami drogę do sukcesu, natomiast ostatnia przedstawia fragmenty z życia artystki. Wszystko podane w sposób przystępny, prosty, często dowcipny. Nie ma zbędnych, rozciągłych opisów a tym samym czytanie nam się nie dłuży. Poznajemy bogate przeżycia Lindsey już od najmłodszych lat, jej zaradność, pomysłowość, motywację. Pierwsze przyjaźnie, związki i wpadki z tym związane. A nawet towarzyszymy Lindsey w problemach zdrowotnych związanych z zaburzeniami odżywiania. Przyglądamy się jej trudnej walce z demonami.
"Po raz pierwszy zwróciłam uwagę na ten lęk i zdałam sobie sprawę, że nie zawsze tak myślałam o jedzeniu. Nie  zawsze miałam taką obsesję, nie zawsze się go bałam"
Czy uda się jej je pokonać? Przecież to tak nierówna walka. Na szczęście ma przyjaciół a także mamę, która nie traci głowy, i wie jak należy wesprzeć córkę. 

Najbardziej ujęła mnie niezwykła skromność i szczerość autorki. Nie koloryzuje, nie czaruje, jeśli ktoś potraktował ją źle, zakpił z niej, czy wytknął brak talentu, ona o tym pisze. Nie twierdzi, że ją to nie zabolało. Owszem dotknęło i to bardzo, ale życie toczy się dalej i trzeba iść na przód. Z każdego negatywnego przeżycia potrafi wyciągnąć lekcję dla siebie, wysnuć konstruktywne wnioski. 
"Wiem, że są skrzypkowie, którzy potrafią grać czyściej, trzymają lepsze vibrato, mają lepszą intonację niż ja. Grają Mendelsohna, Czajkowskiego i Bartoka znacznie lepiej i poprawniej. Podziwiam ich talent. Ale ja też mam talenty. Mam swoje mocne strony, które nie są do końca zbieżne z mocnymi stronami Royal Philharmonic czy Bocellego, i staram się jakoś z tym żyć" 
"Nie Każdemu musi się podobać moja muzyka, tak jak nie każdy lubi czekoladę - co dla mnie jest zdumiewające - ale nigdy nie widziałam marsów uciekających z półek ze wstydem" 
Na czym polega jej skromność? Między innymi na tym, że jeździ mocno wysłużoną toyotą z 2002 roku i uważa, że nie ma potrzeby by ją zamienić na lepszy model. Niby, dlaczego miałaby to zrobić? Tylko dlatego, że ją na to stać? Nie, to wbrew jej wartościom. Odzywa się również sentyment - przecież tak wiele razem przeszły. Zmieni, owszem, ale tylko wtedy, gdy ta całkowicie odmówi posłuszeństwa, czyli stanie i się więcej nie ruszy.
Taka właśnie jest Lindsey.
Z książki dowiecie się jak wiele przeszła by osiągnąć to, co osiągnęła. Cała jej droga do sukcesu to, jak sama pisze, wielka krzywa, po której ślizgała się w górę i dół. Do tego życie z dala od rodziny, często jedynie w towarzystwie samych mężczyzn, ciężka praca i nieprzespane noce. Ale okazuje się, że właśnie to kocha.
"Z początku martwiłam się, że znienawidzę jeżdżenie w trasy, bo lubię stałość. Jestem typem domatorki. Nie wiedziałam jednak, że poza podróżowaniem wszystko w trasie jest niezwykle stałe. To jak w Dniu Świstaka. Każdego dnia pracuję z tymi samymi ludźmi, jem to samo, daję ten sam występ. Jedynie wolna niedziela czyni dzień tygodniem. Poza tym wszystko zamienia się w szereg dni, które są niemalże identyczne. Uwielbiam to."
Całość wzbogacona jest czarno-białymi zdjęciami z różnych okresów życia skrzypaczki a na deser kolorowa wkładka fotografii z koncertu. Każdy fan z pewnością będzie zachwycony, gdy sięgnie po tę pozycję. Natomiast osoby, które nie znają jeszcze tej cudownej postaci, jaką jest Lindsey Stirling będą miały okazję ją poznać i same ocenić, kim jest w ich oczach.
Dodam od siebie, że, mimo iż książka wydała mi się być adresowana do młodziutkich czytelników, to jednak bardzo się cieszę, że miałam przyjemność przeczytać tę biografię i poznać tak ciekawą osobę. Dopiero po zapoznaniu się z treścią sięgnęłam do kanału You Tube by zapoznać się z twórczością Lindsey i powiem Wam: jestem poruszona. Ogromne wrażenie zrobił na mnie pierwszy teledysk, który sobie włączyłam i gorąco Wam polecam, naprawdę z całego serca, zerknijcie: 

W teledysku wykorzystano lodowe zamki w Colorado, stworzone przez Brenta Christiansa, służące, jako domy wypoczynkowe.

A jeśli Wam się spodoba tak jak mnie, zerknijcie, proszę jeszcze na to: 
A później podzielcie się za mną emocjami i zdradźcie mi czy znacie tą postać, czy czytaliście książkę, a może dopiero przeczytacie?


Moja ocena:  5/6

Pamiętajcie, że powyższa opinia jest jedynie opinią subiektywną.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni


Pozdrawiam cieplutko

Czytaj dalej »

piątek, 15 lipca 2016

"Ogarnij się i zacznij żyć. Porady dla nie całkiem doskonałych." Lucia Taboada - recenzja

35

"Ogarnij się i zacznij żyć. Porady dla nie całkiem doskonałych." 

Lucia Taboada


Wydawnictwo Feeria



Przede wszystkim chciałabym się odnieść do sposobu w jaki książka została wydana, ponieważ to w szczególności zwróciło moją uwagę. Nie jest to tradycyjnie pisany poradnik jakich wiele. Książka została napisana w niebanalny sposób i taką też zawiera oprawę graficzną. Co robimy, gdy bierzemy  po raz pierwszy jakąś  książkę do ręki? Odwracamy i zerkamy na tylną część okładki. Tak też postąpiłam i ja. Co się okazało? Otóż nie znajdziemy tam tradycyjnych informacji: o autorze, opisu, czy fragmentu treści. Zobaczymy tam  zilustrowane grono specjalistów wraz z obietnicą, że w trzy tygodnie zostaniemy nauczeni jak przestać się zamartwiać. Czyż nie brzmi to optymistycznie?
Wracając do sposobu wydania, uważam, że autorka miała pomysł. Poradnik na tle innych zdecydowanie się wyróżnia. Każda strona właściwie przypomina komiks; dużo ilustracji, informacji w chmurkach, znaków graficznych, oznaczeń tekstu. To wszystko powoduje, ze książkę czyta się szybko, lekko a dzięki grafice tekst szybciej  się utrwala w pamięci, tym samym dobre rady nie idą w las. Ponadto, autorka oprawiła wszystko w humor. Niektórym może się to podobać, innym przeszkadzać. Jak wiadomo mamy odmienne poczucie humoru.

Co do treści książki. Tuż po wprowadzeniu poznamy zespół, który będzie nam towarzyszył przez całą książkę: neurobiolog, psycholożka, trener osobisty, diablica. Dowiemy się jakimi rzeczami się zamartwiamy, następnie rozpoczniemy trzytygodniowy trening, który ma nam pomóc odnaleźć radość życia.
Moje wrażenia ogólne są takie, że powyższa książka to wiedza  bardzo skoncentrowana w treści, tzw. wiedza w pigułce. Jeśli mamy za sobą wiele poradników, teoretycznie jesteśmy już przeszkolone i nie dowiemy się raczej niczego nowego. Ale za to przeczytamy i utrwalimy, zdobytą wcześniej wiedzę. To właśnie dotyczy mnie i to wzięłam dla siebie z tego poradnika. Przypomniałam sobie znajome już informacje.

Kiedy zaczynamy myśleć bardziej pozytywnie,
może się zmienić cała fizjologia naszego mózgu.

Każdy z nas może zmienić strukturę swego mózgu i modyfikować własną osobowość dzięki podejmowanym codziennie decyzjom poznawczym i wykonawczym.
Neurogeneza i neuroplastyczność (zdolność tkanki nerwowej do tworzenia nowych połączeń) dają nam szansę ROZPOCZYNANIA OD NOWA KAŻDEGO DNIA!

Dla mnie brzmi to niezwykle optymistycznie i podnosi na duchu.

Natomiast jeśli to nasz pierwszy poradnik, poznamy nowe sposoby na lżejsze, łatwiejsze życie. Nabierzemy pewności siebie, podniesiemy własną samoocenę, nauczymy się jak sobie radzić z diablicą, która siedzi w każdej z nas.

Nie można przestać myśleć, ale można zdecydować, jak reagować na swoje myśli

Poprzez zadanie sobie właściwych pytań zmienimy swoje wzorce myślowe. Przestaniemy się zadręczać.  Nauczymy się myśleć pozytywnie i zakotwiczać pozytywne doznania w umyśle. Poznamy również elementy jogi i medytacji, jak również inne proste ćwiczenia poprawiające samopoczucie i kondycję naszego organizmu.
Dowiemy się także co kryje się za pojęciem googloza i czy nas ono dotyczy.

Podsumowując, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ów poradnik jest kompilacją przeczytanych przeze mnie do tej pory kilku innych poradników. Niemniej jednak nie umniejsza to jego wartości, dzięki temu nie musimy czytać opasłych tomów, by sobie pomóc. A każdy weźmie z niego dla siebie to, co aktualnie jest mu potrzebne, to co mu pomoże, co go zainteresuje. Czy to będzie dla niego nowością, czy tylko przypomnieniem warto zastosować, niczym lekarstwo w tabletce, które mamy zawsze pod ręką. A właściwie to najlepiej zamiast lekarstwa. 
Moja ocena:  4/6

Pamiętajcie, że powyższa opinia jest jedynie opinią subiektywną.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni

http://pantomasz.pl/


Czytaj dalej »

piątek, 24 czerwca 2016

Zapowiedź.

14
Witam Was cieplutko. W poprzednim poście wspomniałam na temat nowej współpracy z pewną księgarnią. Zatem śpieszę podzielić się z Wami informacją, (nie mogłabym inaczej:) że książki z księgarni PanTomasz.pl już dotarły.
Muszę Wam powiedzieć, że jestem ich niesamowicie ciekawa. Tematyka zgodna z moimi upodobaniami i już nie mogę się doczekać, by zapoznać się z treścią.
Zatem wkrótce zapraszam na recenzję:)) Mam nadzieję, że Was zaciekawiłam:) Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu:)

Czytaj dalej »

wtorek, 10 maja 2016

Komplet dziecięcy, jaskółka i książki.

30
Witajcie:) Dziękuję Kochane, że podzieliłyście się ze mną opinią na temat oleju kokosowego pod poprzednim postem. Z uwagą i ciekawością wszystko przeczytałam. A dziś tak sobie wpadam żeby pokazać zaległy komplecik dla malucha. Zrobiłam ten zestaw na zamówienie i po wysłaniu okazało się, że się spodobał. Pani zażyczyła sobie czapeczkę oraz chustkę na wzór tego zestawu, który wykonałam kiedyś. Tylko zamiast szarego miał być biały.

Czytaj dalej »

sobota, 16 kwietnia 2016

"Przeczytaj i podaj dalej"

18
Witajcie:) Postanowiłam przyłączyć się do akcji "Przeczytaj i podaj dalej". O całej akcji możecie poczytać tutaj. Ja tylko ogólnie napiszę, że chodzi o to, aby wymienić się książkami, które posiadamy a już nie są nam potrzebne:)

Oto moje książki na wymianę:
Czytaj dalej »

piątek, 11 marca 2016

Trampki niemowlęce, DIY HOME i książka.

37
Hej, hej:)

W zeszłym roku zrobiłam trampki na zamówienie. Oczywiście zeszło mi z pokazaniem i gdy straciłam zdjęcia, (może pamiętacie) to te również. Udało mi się jednak z wiadomości Fb pobrać te trzy poniższe i tylko takimi dysponuję. Muszę Wam powiedzieć/napisać, że te butki robiłam nieco innym wzorem niż ten. Zmodyfikowałam go sobie i teraz wydaje mi się, że trampki wyglądają ładniej. Jestem z nich szczególnie zadowolona i chyba są najładniejsze ze wszystkich, które dotąd robiłam.
Miałam wielki plan i nawet Wam obiecywałam ten nowy wzór, ale minęło tyle czasu, że nie jestem w stanie tego, ot tak ogarnąć, tym bardziej, że bucików już nie mam. Musiałabym je znów robić a teraz nie mam takiej potrzeby. Jednak jeśli kiedyś będzie więcej czasu, lub okazja do ich wykonania to na pewno odświeżę wzór, który już znacie.

Czytaj dalej »

niedziela, 29 listopada 2015

Świąteczny wianek - zaplatany.

55
 Dzieło powstające w jakimś punkcie rzeki staje się pożywieniem nie tylko dla tych, którzy do rzeki przychodzą, ale i dla stworzeń daleko w jej dole oraz dla tych żyjących w głębinach. Twórczość nie jest odosobnionym aktem. Jej potęga polega na tym, że ożywia wszystko, z czymkolwiek się zetknie; kto ją posłyszy, zobaczy, wyczuje i pozna ten czerpie z niej strawę. Dlatego też podziw dla twórczości innych, dla ich słów, obrazów, idei jest natchnieniem, inspiruje do własnej twórczej pracy. Pojedynczy akt twórczy ma wielki potencjał - może wykarmić kontynent. Może być początkiem rwącego potoku zdolnego przebić litą skałę
Zdolności twórcze kobiety są jej najcenniejszym atutem, bo promieniują na zewnątrz, a jednocześnie są strawą dla wnętrza pod każdym względem: psychicznym, duchowym, umysłowym, emocjonalnym i ekonomicznym. Dzika natura otwiera przed nami nieskończone możliwości: jest kanałem rodnym, orzeźwia i wzmacnia, gasi pragnienie, zaspokaja głód głębi i spontaniczności. Twórczego nurtu w postaci idealnej nie blokują żadne tamy, zapory i zawirowania, a co najważniejsze, nie przynosi on szkód.
 Clarisa Pinkola Estes "Biegnąca z wilkami" 
O  książce pisałam tutaj, dalsza treść mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że autorka tak obszernie napisze o twórczości. Nie spodziewałam się, że będzie tak mocno wspierała wszelkie działania twórcze. Pomagała w przezwyciężeniu twórczej niemocy. Szczerze mówiąc ostatnio mam tak, że wszystkiego mi się odechciewa i wydaje mi się, że to co robię nie ma sensu. A nagle czytam, że to nieprawda, że jednak jest jakiś sens. Okazuje się, że nawet jeśli jesteśmy niedoceniane, nawet jeśli nasze prace nie podobają się innym, nikt ich nie chce kupić to i tak warto tworzyć. Dla naszej duszy! Dla naszego zdrowia wewnętrznego musimy tworzyć. Nawet jeśli nam nie wychodzi, coś się nie udaje to i tak należy próbować, ćwiczyć, robić to co czujemy.
Najgorsze co możemy zrobić to przestać.
Ta cudowna książka podnosi mnie na duchu, jest dla mnie wsparciem i póki ją czytam napędza moją energię twórczą:) Mam jednak nadzieję, że uda mi się zachować tę energię i zapał na dłużej.
Możliwe, że dzięki niej powstały kolejne prace:) 
Na przykład dziś mam do pokazania uszyty przeze mnie świąteczny wianek zaplatany.
Udało mi się kupić materiał, w którym w efekcie się po prostu zakochałam. Jest przemiły w dotyku, mięciutki i bardzo świąteczny. Od razu przyszedł mi na myśl zaplatany wianek:) Powiem Wam, że na żywo jak dla mnie wygląda ślicznie. A na zdjęciach, same oceńcie:)
Dodałam do niego białe puszyste kuleczki i uszyłam kokardę. Jest ona przywiązana więc w razie czego mogę odmienić dekorację.
 
 

I jak Wam się podoba? Jestem ciekawa Waszych opinii:)
To mój trzeci wianek zaplatany. Pozostałe dwa możecie zobaczyć tutaj:

Nie wiem co się dzieje ale ostatnio coraz częściej czytam na stronach o chęci zrezygnowania z blogowania, czy tworzenia, o braku sensu, etc. Można również zaobserwować mniejszą aktywność wśród blogujących. Mam nadzieję, że blogi nie upadną i nie zaczną należeć do przeszłości. Obserwuję mnóstwo blogów i wiele należy do moich ulubionych, więc smutno się robi gdy okazuje się, że nie ma już kogoś od kilku miesięcy i może nigdy nie będzie:(
Także, nie zarzucajcie swoich blogów i wszelkich działań twórczych:) Trzymajmy się razem:)))
Pozdrawiam Was bardzo cieplutko i ściskam serdecznie:))

Czytaj dalej »
Prace oraz zdjęcia publikowane na tym blogu
są wyłącznie mojego autorstwa.
Jeśli zamieszczam zdjęcia innych autorów - wyraźnie to
zaznaczam.
Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie,
przetwarzanie zdjęć, tekstów
oraz wzorów prac bez zgody autorki zabronione
.

Obserwatorzy

Etykiety

Aniołek Biżuteria buciki niemowlęce chibi choinki chustka Ciekawe miejsca Coś smacznego cotton balls z kordonka czapka decoupage dekoracje z szyszek dinozaur DIY domek - obrazek szydełkowy Domek z balona etui etui african flowers gitara Gość specjalny inne inne... jak łączyć african flowers kartki Kastor - mój pies koci raj - praca na wyzwanie kocyk dziecięcy szydełkowy komplet dla lalki komplet dziecięcy komplet niemowlęcy koniki kotek królik króliki-nie na szydełku:) krzywy grunny squere - rada Książki książki - recenzja/współpraca lalka tilda lalki lampiony szydełkowe makrama masa solna - odbita rączka niemowlęca maskotki miś african flowers motyle Mój sklep mydło hand made nieuczciwość w internecie ocieplacz na kubek opaska Otwarcie "Kuferka z prezentami" ozdoba szydełkowa ozdoby wielkanocne papierowa wiklina pies piłka african flowers podusia podusia szyta pokrowiec na chusteczki Pomysł na... praca na wyzwanie recenzje Rozdanie schemat schemat - kwadrat babuni z sercem schemat bucików - trampek schemat choinki schemat lalki schemat na węzeł salomona schemat sowy - grzechotki schemat szaliczka schematy serwetek serca z materiału serwetki skrzat szyty słonik sowa sowa - grzechotka Specjalne okazje szal szmatka sensoryczna szycie szycie inne szydełko testowanie Torebeczka uciekająca wyprzedaż Udział w konkursie Etui - Wstydliwy Zajączek Walentynkowy usunięta weryfikacja - jak to zrobić węzeł salomona wianek wianek z materiału wianek z papierowych rurek woreczek szydełkowy woreczki sensoryczne współpraca wygrana w candy wymianka wyróżnienie wzory zabawki szyte zabawki szyte ręcznie zajączek zakładka do książki zawieszki zawieszki szyte zdjęcia żółw african flowers żyrafa

Blog z zabawami.

...

O mnie

Pasjonatka wszelkiego rodzaju rękodzieła, zwierząt, roślin, pozytywnego myślenia (co bywa niekiedy wyjątkowo trudne:) cudów natury a także wielbicielka ciszy, spokoju, ciepłych kapci i przytulnej atmosfery domowej.

Szukaj w tym blogu