Witajcie:) Jak w tytule, w międzyczasie powstały lampiony szydełkowe.
A to dlatego, że moja cioteczka poprosiła mnie o zrobienie właśnie takich. No, może nie zupełnie o takie jej chodziło, bo zdjęcie, które mi wysłała przedstawiało nieco inne lampiony, ale te jej się bardzo spodobały.
Odniosłam wręcz wrażenie, że była z nich bardzo zadowolona:) A to jest najważniejsze.
Szczerze mówiąc to i mnie się spodobały i zrobiłam sobie bardzo podobne tyle, że stojące. Nie mam jeszcze zdjęć z powodu braku słoiczków ale, gdy zrobię to będę pokazywać. Wiszące również planuję sobie dorobić, bo myślę, że wtedy będzie ciekawy komplet.
Tymczasem pokażę, te ciocine, czyli dla cioci:
Edycja: Ponieważ chyba coś nie tak napisałam wyżej, bo część osób w komentarzu uznała, że lampiony zrobiła ciocia, postanowiłam dopisać, że lampiony zrobiłam ja dla cioci.
A moja ciocia jest nie szydełkująca:)
Edycja: Ponieważ chyba coś nie tak napisałam wyżej, bo część osób w komentarzu uznała, że lampiony zrobiła ciocia, postanowiłam dopisać, że lampiony zrobiłam ja dla cioci.
A moja ciocia jest nie szydełkująca:)
Lampiony miały zawisnąć przed domem, ale myślę, że na taras również się nadają:)
I jak Wam się podobają?
Ach i jeszcze chciałabym Was zaprosić na rozdanie do Atoma&Antka
Kocyk powolutku powstaje:) Na miarę moich możliwości:) Niedługo pokażę ile zrobiłam:)
Pozdrawiam Was serdecznie i coraz cieplej, zgodnie z pogodą:):):)
